Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2013

Piernik czekoladowy z powidłami śliwkowymi

Na zapach polskich Świąt czekam cały rok, ten charakterystyczny aromat makowca, piernika i pomarańczy mieszający się z zapachem świeżej choinki i kompotu z suszu stał się dla mnie wręcz hipnotyzujący. Nie wyobrażam sobie lepszego podwieczorku po sutej kolacji wigilijnej jak miseczka zimnego kompotu o wyrazistej barwie i smaku oraz  kawałka wilgotnego makowca lub mocno czekoladowego piernika, o intensywnym zapachu przypraw korzennych i miodu, z zatopionym w środku chrupiącymi, bakaliami. Moja wersja piernika nie wymaga wcześniejszego przygotowania, można upiec go nawet dzień wcześniej, będzie wilgotny i miękki, a do tego wypełni Wasze domu cudownym, magicznym aromatem, wprowadzając Was w ten sposób w nadchodzącą niebawem magię Świąt Bożego Narodzenia.





Bajgle

Zimowe popołudnie, słońce kładzie się blaskiem na kolorowych murach ulicy Nadwiślańskiej. Rozświetlając tym samym szyldy sklepowe "Benjamin Holcer - stolarz", "Stanisław Nowak - sklep spożywczy", "Szymon Kać - krawiec" przechadzając się wzdłuż wystaw sklepowych dochodzę do maleńkiej piekarni na rogu ulicy. Unoszący się z niej zapach miesza się z mroźnym, rześkim powietrzem. Nie dając się zbytnio kusić widokowi przaśnych chlebów wyłożonych w wiklinowych koszach na wystawie, wchodzę do środka. Nad głową delikatnie zadzwonił dzwoneczek. Zza lady wita mnie szeroki uśmiech sprzedawcy, jego długie czarne pejsy i sowity zarost rozświetlają śnieżno białe zęby. "Szalom" - dobiega do mych zmarzniętych uszu, "Szalom" - odpowiadam, " Na co mamy dzisiaj ochotę?", omiatam wzrokiem bochenki chleba kiedy nagle zza zaplecza wyłania się urocza dziewczyna, dzierżąc w dłoniach drewnianą tacę z rumianymi i błyszczącymi bajglami, których zapach za…

Francuska zupa cebulowa

Na końcu długiego korytarza dostrzegam lekko migające  światło świecy,  podchodzę bliżej, stara, drewniana podłoga skrzypi pod moimi stopami. Staję na progu pomieszczenia, kuchni...? Pod oknem stoi duży drewniany stół, na którym aż kipi od jedzenia, prostego, bezpretensjonalnego, wiejskiego. Jeden ze starszych mężczyzn siedzący przy stole, wraz ze swoim uśmiechniętym kompanem, podchodząc do mnie podaje mi z uśmiechem metalowy kubek wypełniony brązowawą cieczą, biorę spory łyk i od razu na mojej  twarzy pojawia się nieciekawy grymas, herbata z rumem to nie moje klimaty. Pośród złotych łupin cebuli, na stole leży sporej wielkości krążek, dojrzałego sera oraz okrągły, rumiany bochen chleba, z dzbanka wywieszaj się świeże zioła. Mężczyzna z siwym wąsem i czarnym berecie na głowie podaje mi mały nóż z nabitym nań kawałkiem sera, chętnie skorzystam chcąc usunąć z ust smak kosztowanego przed chwilą napoju. Zupa cebulowa stanowi kwintesencję Paryża. Swoją sławę klasycznego posiłku wzmacniając…

Faszerowane cukinie

Bezkonkurencyjne pod względem wszechstronności, dopasowują się do wszystkiego. Okrągłe lub podłużne - zawsze znajdują swoich wielbicieli. Te niewielkie, zielone, żółte lub białe nibyjagody, wbrew wyglądowi są blisko spokrewnione z dynią olbrzymią (z wł. zucca), stąd pochodzi nazwa zucchinie i to określenie w lekko zmienionej formie przyjęło się prawie wszędzie. Z kulinarnego punktu wadzenia cukinia zrobiła prawdziwą karierę, kilka lat temu była zupełnie nieznana, dziś trudno wyobrazić sobie bez niej warzywne stragany. Najlepszy smak ma cukinia młoda, nie dłuższa niż 15-20 cm, jest wtedy najdelikatniejsza, jest to niezmiernie ważne kiedy chcecie podać cukinię na surowo, uwydatnia się wtedy jej lekko orzechowy smak. Gotowana cukinia jest w smaku bardzo neutralna, właśnie dlatego staje się doskonałym dodatkiem do makaronu,  potraw z jaj czy mięsa.




Ciasteczka podwójnie czekoladowe

Słodkie dania to kropka nad i każdego dnia. Filipińskie meriendas (podwieczorki) podczas których pije się gorącą czekoladę i zjada bananowe turrons, czy słynna brytyjska herbatka at 5 o'clock, której najczęściej towarzyszą porzeczkowe bułeczki, to tylko dwa przykłady tych małych uczt. Kojące delikatne puddingi, wspaniale ciastka z kawałkami czekolady, swojskie tarty z owocami, przepyszne wielowarstwowe torty, a może lekko ciągnące ciastka....Nasiona kakaowca z którego wytwarza się kakao, a z niego czekoladę, były tak cenione przez Majów, że przez pewien czas służyły jako waluta w całej Mezoameryce. Dziś czekolada jest podstawą czekoladowego tortu, ale doskonale łączy się też z owocami, orzechami i innymi aromatycznymi składnikami, tworząc genialne towarzystwo dla esencjonalnej kawy czy herbaty. Klasyczne, połączenie to proste, ale eleganckie zarazem truskawki oblane czekoladą, orzechy laskowe i czekolada we włoskim deserze gianduia, wiśnie z czekoladą w pochodzącym z Niemiec torci…

Schab pieczony z sosem jabłkowym

Kiedy czeka nas przyjęcie, sięgamy zazwyczaj po droższe gatunki mięsa, tym razem prawdziwym wyzwaniem jest przygotowanie pysznego dania z obiecującego niewiele, niedrogiego kawałka mięsa. Tańsze gatunki mięsa wymagają zazwyczaj powolnego duszenia, dzięki czemu stają się miękkie. Długi proces gotowania pozwala nadać mięsu dodatkowe smaki i aromaty. Warto piec schab ze skórą, której grubość doskonale chroni mięso przed wysuszeniem, jeśli nie uda nam się takiego znaleźć, możecie owinąć mięso kawałkami słoniny, podczas pieczenia stanie się chrupiąca, a mięso cudownie wilgotne. Uwielbiam łączyć mięsa z owocami, moim zdaniem wieprzowina jest do tego celu stworzona, genialnie łączy się z różnymi chutneyami, gęsty sos jabłkowy z tego przepisu stanie się ciekawym słodko-kwaśnym akcentem. Do dania doskonale pasuje również duszona, czerwona kapusta (patrz przepis).



Wygrałam!

Drodzy czytelnicy Słodkiego Kompromisu, pragnę poinformować, że moje dyniowo-śliwkowe babeczki (zobacz), zdobyły nagrodę w konkursie Olympusa (http://www.konkurs.olympus.pl/strona/zwyciezcy), w postaci warsztatów fotograficzno-kulinarnych z Kingą Paruzel. Niezmiernie się cieszę i bardzo wszystkim dziękuję za wsparcie! Mam nadzieję, powrócić z warsztatów wzbogacona o nowe umiejętności, aby zachwycać Was coraz piękniejszymi zdjęciami. Dodatkowo dziś świętuję 1000 osób, które polubiły Słodki Kompromis na Facebook, radość moja nie ma końca!! Pozdrawiam Was wszystkich i jeszcze raz dziękuję!




























Babka z orzechami pecan i pigwą

Pomysł na ciasto zrodził się w głowie, kiedy od kilku już dni zerkałam na leżące w moim koszyku trzy dorodne owoce pigwowca. Podchodziłam do nich z pewną rezerwą, zastanawiając się czy aby ich dość cierpki smak nie nadaje się jedynie do herbaty. Kiedy jednak dopadła mnie wielka żądza upieczenia, a zaraz potem zjedzenia jeszcze gorącego kawałka ciasta, bardzo szybko sięgnęłam po nie do koszyka. Połączone z aromatycznymi rodzynkami, cynamonem i orzechami pecan, notabene moimi ulubionymi, stworzyły jedną z lepszych babek jakie jadłam. Świeżość nawet do trzech dni, niebiański zapach przez kilka godzin, a przyjemność jedzenia....wieczna ;) Polecam na Święta i nie tylko!



Zupa o smaku pieczonych ziemniaków z gnocchci

Kto z nas nie lubi pieczonych ziemniaków, myślę, że ze świecą takich szukać by nam przyszło. Ja uwielbiałam tą chrupiącą skórkę, lekko ubrudzoną popiołem, przesiąkniętą zapachem ogniska, smakowała mi zawsze bardziej niż sam miąższ ziemniaka. Dziś przygotowałam aromatyczny bulion o smaku pieczonych ziemniaków, niech Was nie zrazi fakt gotowanie łupin ziemniaczanych w bulionie, przecież to właśnie w nich jest najwięcej smaku. Zapraszam na pyszną zupę, której smak wzbogacają dodatkowo maleńkie ziemniaczane gnocchci i świeży szczypiorek.


























Czerwona kapusta z jabłkiem i rodzynakmi

Znają ją wszyscy, to częsty towarzysz wszelakich uroczystości, najlepiej smakuje w wersji nam znanej, robionej przez babcię lub mamę, rzadko w restauracyjnej, gdzie niejednokrotnie jest mdła lub zbyt octowa. Moje propozycja jest maślana, słodko-winna, wzbogacona dodatkowo słodyczą jabłek, tych prosto z sadu i rodzynek suszonych na słońcu. Intensywny kolor idealnie kontrastuje z bielą, delikatnych płatków śniegu, które już niedługo pokryją ziemię, oraz bielą obrusu, którym już wkrótce nakryjemy Bożonarodzeniowe stoły. Dodatek korzennych przypraw to nieodłączny element Świąt, również tym razem, dzięki swoim aromatom okazały się wynieść to danie na ciekawe, smakowe wyżyny.


Gulasz wieprzowy z suszonymi śliwkami

Na dworze panuje głęboka jesień, drzewa zupełnie już pozbyły się liści, za polach i łąkach rozciąga się charakterystyczna dla tej pory roku mgła, w powietrzu daje wyczuć się już nadchodzące zimę. Ubieram puchowy bezrękawnik i znoszone rękawiczki bez palców, w okół szyi niedbale omotałam kraciastą chustę. Zmierzam w kierunku rogu ogrodu gdzie żarzy się ognisko, nad którym zawieszono żeliwny kociołek. Siadam chwile obok by upajać się zapachem jesiennego klimatu, na który tym razem składa się aromat butwiejących liści i wolno pieczonego mięsa, a wszystko spowija intensywność wędzonych śliwek, cynamonu i imbiru....niezdarnie podnoszę pokrywkę kociołka aby dać upust swojemu łakomstwu i....biorąc do ust kawałek mięsa, oprócz niebiańskiego smaku doznaję również poparzenia języka.... Uwielbiam gotować na dworze, a kociołek  z gulaszem świetnie się do tego nadaje, ( powiem Wam w tajemnicy ze możecie go przygotować również z wykorzystaniem bardziej nowoczesnych źródeł kuchennego ciepła ;) ) zap…

Makaron z boczkiem, zielonym groszkiem i szałwią

Uczucie jakim darzę makaron, pojawiło się kiedy odkryłam jak szybko i ciekawie można go serwować. Różnorodność dodatków nie ma końca, szybkość przygotowania ratuje z niejednej opresji, a smak dobrze ugotowanego makaronu zawsze gwarantuje dobry posiłek. Podawany w wersji mięsnej lub wegetariańskiej, z sosem pomidorowym lub śmietanowym, pasują do niego owoce morza i doskonała oliwa, współgra doskonale z każdym rodzajem mięsa, pasuje do gulaszu, zupy i sałatek - wszechstronność makaronu jest wręcz nieograniczona. Dziś proponuję wersją a'la carbonara tyle, że bez żółtek więc nie musicie się obawiać o sos, który łatwo ulega ścięciu, danie łagodne w smaku, bardzo smakuje dzieciakom, groszek wprowadza wesoły akcent, a szałwia ciekawego aromatu.


Śledź opiekany z sosem tatarskim

Przygotowanie smacznej potrawy wymaga znalezienia składników najwyższej klasy, ta zasada odnosi się szczególnie mocno do ryb. Niezależnie od tego czy pochodzą z morza, jeziora czy rzek, ryby od dawna stanowią jedną z cenniejszych pozycji w jadłospisie człowieka. Popularność tą zawdzięczają z pewnością wysokiej wartości odżywczej rybiego mięsa,  jego bogactwa w witaminy, białko, wielonasycone kwasy tłuszczowe, oraz temu, że mięso rybie jest chude i lekkostrawne. Zrównoważone rybołówstwo zachęca do wykorzystywania w kuchni gatunków niezagrożonych, takich jak: śledź, makrela, pstrąg. Śledzie jadamy dość często, zwłaszcza w okresie Świąt, w wersji marynowanej, sałatkowej, ja proponuję wersję opiekaną, smakuje doskonale na ciepło z aromatycznym sosem na chrupiącej kromce chleba.
























Polędwica z sosem miodowo-korzennym

Przygotowywałam to danie w niemałym rozgardiaszu domowego ogniska, jakoś wszystko szło nie tak, nic się nie kleiło, wyglądało na to, że za chwilę polędwica spłonie na patelni, a ziemniaki ulegną kompletnej destrukcji. trzymane zbyt długo we wrzątku. Telefon dzwoni już, trzeci raz, dziecko potknęło się chyba już z setny, pies szczeka na sąsiada, ja zgubiłam gdzieś obieraczkę do warzyw, a tu starsze dziecko woła, że właśnie wylało sok na laptopa - zaraz zwariuję! Kiedy nagle znad patelni, gdzie, jako jedyny w tym towarzystwie, spokojnie redukuje się sos, uderza mnie zapach korzennych przypraw, w jednej chwili Świat zwalnia, i teraz niczym poruszany na pomocą ogromnego koła, cofa się do Świąt Bożego Narodzenia, gdzie dom wypełnia zapach goździków, cynamonu, dojrzewającego piernika, suszonych grzybów, pomarańczy i choinki. Do Świąt jeszcze kawałek, jednak pozwólcie, że już dziś zacznę kompletować dla Was menu na nadchodzące Boże Narodzenie. Jako pierwsza, menu otwiera propozycja obiadowa.…

Tarta czekoladowa z masą kajmakową i karmelem

Coś dla fanów prawdziwej słodkości! Ciasto skomponowane z różnych przepisów i połączone w jedną doskonałą całość. Cały spektakl tej niebiańskiej rozkoszy, rozpoczyna kruchy, mocno czekoladowy spód, spełnia role stelaża dla pół-płynnej masy, ale jednocześnie subtelnie równoważy jej słodycz. W roli pierwszoplanowej, występuje tutaj jednak masa kajmakowo-śmietankowa, która skrywa w sobie delikatnie chrupiące kawałeczki orzechów, karmelu i czekolady, nadają on ciekawej, niejednolitej struktury. Na samej górze zetkniemy się, niby z pozoru, z aktorem drugoplanowy - solony karmel, niby jedynie zwieńcza dzieło, a jednak bez tej odrobiny słodko-słonego bursztynowego kleksa, ciasto nie odniosłoby takiego sukcesu. Zapraszam na deser w iście teatralnym wykonaniu.

























Muffinki bananowe z palonym masłem

Muffinki podbiły Świat dobre kilka lat temu, ten prawdziwy muffinkowy boom odprowadził do lamusa inne ciasteczka z foremek. Dziś trudno sobie wyobrazić przyjęcie urodzinowe dzieciaków bez tych puszystych maleństw. Fenomen muffinek polega na ich ekspresowym wykonaniu oraz różnorodności dodatków jakimi możemy wzbogacić i urozmaicić smak babeczek. Ważne aby nie mieszać ciasta zbyt długo, lecz jedynie do lekkiego połączenia się składników, tylko wtedy muffiny będą naprawdę miękkie, dodatki owoców zachowają wilgoć, a kruszonka z brązowym cukrem stworzy przyjemnie chrupiącą skorupkę. Moje słodkości powstają pod osłoną nocy, w ciszy i okowach zapachu palonego masła, pstryk.....gaszę już światło, lekko wyrośnięte babeczki stygną w blasku księżyca, a ja bosymi stopami skradam się w kierunku sypialni.


Kurczak z zapiekaną brukselką

Do roślin kapustnych należy ponad 380 różnych gatunków warzyw, w tym przede wszystkim obok gorczycy indyjskiej, rzodkwi i rzeżuchy ogrodowej, liczne odmiany kapusty i rzepy - od kalafiora i brokuła aż po kapustę białą i czerwoną. Zgodzicie się ze mną, że te delikatne małe kapustki, podawane są nie częściej niż raz w roku w wielu domach? A to błąd, te kapustne maleństwa naprawdę dobrze komponują się z chudym boczkiem, szczyptą pikanterii i rozpływającym się serem, karmelizowanie brukselek łagodzi ich kapustny posmak, który nie każdemu odpowiada. Zachęcam do brukselek w nieco innej odsłonie, niż tej znanej z dzieciństwa.


Klasyczne pszenne chlebki

Chleb pod różnymi postaciami jest jedzony we wszystkich zakątkach Świata. Pojawia się na stołach przez cały dzień, począwszy od śniadania gdzie występuje w towarzystwie jogurtu, masła i dżemu, na lunch podawany w wersji zgrillowanej do miski sałaty, aż  wreszcie do obiadokolacji maczany w sosie z pieczonego mięsa. Począwszy od najprostszego przaśnego, płaskiego chleba aż po misternie udekorowane bochenki, chleb stanowi podstawę naszej diety. Najprostszy chleb powstaje z mąki, wody i soli. Przez tysiąclecia chleb pozostawał plaski, wyrabiano go ręcznie i pieczono na ogromnym kamieniu. Z czasem jednak piekarze opracowali nowe receptury, których efektem jest różnorodność dzisiejszych bochenków i bułeczek. Proces spulchniani chleba wymyślili Egipcjanie i odkrycie to doprowadziło do powstania wielu gatunków spulchnianego chleba, tak bardzo przez nas lubianego, francuskich bagietek, włoskich focacci, wschodnioeuropejskich bajgli, aż po amerykański chleb kanapkowy.


Kurczak z cytryną i rozmarynem

Czy w Waszych domach jadało, a może jada się do dziś w niedziele kurczaka, w całości? Mnie to danie mocno pachnie domem rodzinnym, w ogóle jest coś magicznego w powietrzu kiedy na stole ląduje rumiane ptaszysko, które zniewala zapachem wszystkich domowników. Warto nadziewać drób, kiedy pieczemy go w całości. Nadzienie zabezpiecza mięso przed wysuszeniem w piekarniku podczas tak długiej obróbki termicznej, sprawia, że jest bardziej kruche i soczyste. Nadzienie dodaje aromatu, nadzienie może również ożywić neutralny "nijaki" smak i sprawi, że kurczak, kaczka, czy gęś będą smakowały tak jak lubimy - ostre, słodkawe, z nutką korzenną lub ziołową. Zatem - nadziewajmy!

























Wilgotne ciasto czekoladowe - Missisipi mud pie

Cóż można powiedzieć o amerykańskim jedzeniu, a co Wam pierwsze przychodzi na myśl? Tuczące i w dużych ilościach, no cóż nie jest to kuchnia dla słabeuszy, ale nie oznacza to, że wszystkie dania z tego, sporej wielkości zakątka Świata, są ekstremalnie kaloryczne. W dużych krajach, jedzenie różni się w zależności od tego gdzie akurat się znajdujemy, i tak na przykłada kuchnia Nowego Jorku jest już dość mocno zeuropeizowana, a niejeden pie jest warty grzechu, jak na przykład Missisipi Mud Pie. To ekstremalnie bogate w smaku ciasto, składa się z gęstego, jak rzeki Missisipi, kremu czekoladowego, (stąd pewnie wzięła się nazwa) wyłożonego na kruchy, również czekoladowy, spód. Istnieje wiele wariantów tego deseru, ja uważam że najlepszy to ten z wykorzystaniem stopionej czekolady, a nie samego kakao. Gorąco polecam na ewentualne, jesienne chandry.


Zupa ziemniaczano-porowa

Jesienią w mojej kuchni często gotuję zupy, pasują mi doskonale do mrocznego klimatu nawiedzającego nas coraz częściej dzięki pogodzie. Ciężkie chmury, zimny wiatr i kapiący na głowę deszcz, może złagodzić jedyni talerz gorącej, aromatycznej zupy. Dziś polecam tę na bazie białego wina, w której ziemniaki, pory i cebula stworzyły aksamitny krem, łagodzący wszelkie smutki.


Chleb z boczkiem i chilli

Drożdżowe wypieki to dość uzależniające hobby, kiedy już się zacznie okazuje się, że nie tylko jest to dziecinnie proste, ale również niesamowicie satysfakcjonujące zajęcie. Żaden wypiek nie wzbudza we mnie takiej dziecięcej ekscytacji jak pieczenie chleba, niczym małe dziecko tupię, z nosem przyklejonym do szyby piekarnika  nie mogąc doczekać się efektu końcowego. Moment zagniatania ciasta wpływa na mnie kojąco, potem nieustanne zaglądanie pod ściereczkę, żeby zobaczyć jak rośnie, aż w końcu mój ulubiony etap - pieczenie. Zapach jaki roztacza się po domu jest prawie hipnotyzujący, mój umysł nie może się skupić na niczym innym, myśli wciąż krążą wokół chęci oderwania jeszcze gorącego kawałka chleba i zatopienia w nim swoich zębów. Dla mnie osobiście dom pachnący pieczonym chlebem to kwintesencja domowego ogniska, ogniska palącego się jasnym, żywym płomieniem, takim przy którym każdy może się ogrzać. W mojej kuchni panuje półmrok, to doskonale pasuje do tego magicznego momentu, na blac…

Czerwone curry z kaczki

Kaczka po pekińsku to chyba jedna z najsłynniejszych chińskich potraw. Glazurowana i pieczona, aż do osiągnięcia mahoniowego koloru, cała kaczka podawana tam jest w całości podczas oficjalnych przyjęć i składa się z trzech dań. Chrupiącą skórkę podaje się na początku w towarzystwie dymki, ogórka i sosu hoisin jako farsz do naleśników. Mięso przygotowane metodą stir-fry stanowi drugie danie, a kości stanowią bazę zupy, podawaną na koniec przyjęcia. W całej Azji podaje się pieczoną kaczkę w miseczce zupy z makaronem jajecznym, grzybami shiitake, pędami bambusa i innymi składnikami. Moja dzisiejsza propozycja dla zapracowanych to ekspresowe curry, wersja obiadu nie wymagająca specjalnych umiejętności ani czasu, mięso kaczki w połączeniu z tak aromatycznymi przyprawami tworzy w mig genialną kolację, zaledwie w kilka minut mamy na stole czarujące zapachem i intensywnością smaków danie wprost z dalekiej Azji.


Placuszki owsiane z sosem malinowym

Dziś solidaryzuję się z osobami zbyt znużonymi żeby gotować jedynie w dwóch wpadkach, po przyjęciu i rano. Nie uważam się za specjalistkę od śniadań, zdaję sobie sprawę, że trzeba coś zjeść, ale gdybym mogła odłożyłabym posiłek na później, kiedy doprowadzę się do przytomności dzięki trzeciej kawie. Sprawa komplikuje się kiedy mamy w domu małych, a w dodatku głodnych"terrorystów", którzy już od wczesnego poranka wprowadzają swój pobudkowy plan w życie. Poniższy przepis powstał w ramach weekendowego śniadania, ale jeśli tylko odnajdziecie w sobie wystarczająco dużo siły to można je przygotować również w poniedziałkowy, ciężki poranek.


Klopsiki z sosem pomidorowym i szpinakiem pod mozzarellą

Uspokajacze - mam w swoim kulinarnym repertuarze dania, którym przypisuję taką właśnie etykietkę. Niejednokrotnie po długim męczącym dniu potrzebujemy czegoś co nas nasyci, przyniesie ukojenie i sprawi, że będziemy cieszyć się życiem, a nie starać się od niego uciekać dokonując szaleńczego ataku na lodówkę. Czasem trudno naprędce przygotować coś kojącego, jednak odważne połączenie kilku składników może zapewnić nam doskonałą kolację. Wymyślenie szybkiej przekąski nie jest trudne: gigantyczna tabliczka czekolady, tost z dużą ilością sera, czy może danie na wynos, przynoszą jedynie ulotna ulgę, a raczej wzbudzają w nas poczucie winy i wyrzuty sumienia, że daliśmy się skusić. Moje przepisy są dla świata takiego, jaki jest i dla nas takich jacy jesteśmy, nie możemy wciąż martwić się o to, jak żyjemy i co jemy, kiedy po prostu jesteśmy głodni, ważne jest jedynie nasze samopoczucie po posiłku i doznania smakowe w czasie jego spożywania.


























Bulion z pieczonej kaczki z grzybami

Wraz z nadejściem jesiennej aury nabieram ochoty na gotowanie zupy, a buliony są ich podstawą i kwintesencją smaku. Przygotowanie dobrego wywaru z mięsa wymaga kilku godzin, ale nie angażuje naszego czasu, robi się sam, a nasze zadanie ogranicza się do pilnowania by nie gotował się za mocno i upajaniem się zapachem tak mocno kojarzonym z dzieciństwem. W mojej głowie po dziś dzień zarejestrowane są obrazy i zapachy domu rodzinnego. Szczególnie mocno zapamiętałam mieszkanie w starej kamienicy w centrum miasta, może dlatego, że mając kilka lat odbieramy i zapamiętujemy najwięcej bodźców. Pamiętam kuchnię na końcu długiego, ciemnego korytarza, z dużym jasnym oknem, z którego często obserwowałam podwórko, wysoką kuchenkę na której co niedzielę rano gotował się rosół i piec z ciemno-fioletowych kafli, przy którym na białym drewnianym krześle suszył się domowej roboty makaron. Będąc dzieckiem nie wiedziałam dlaczego w niedzielę dom pachniał zawsze tak samo, dziś wiem, że był to zapach wolno …