Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą krewetki

Tajska zupa Tom Yum

Zupa Tom Yum to tajski klasyk. Pikantne i kwaśne smaki mieszają się w tej zupie ze świeżymi ziołami, przyprawami oraz krewetkami i kurczakiem, co daje jej niespotykany i niezapomniany smak,a jednocześnie zapewnia sycący posiłek. Najlepiej jeść ją gorącą – temperatura wydobywa bowiem z Tom Yum ostrość i głębię smaku. Jest pysznie, lekko i banalnie prosto. Przygotowanie zupy ostro-kwaśnej zajmuje około 25 minut a, wszystkie przyprawy bez większych problemów można już dziś kupić w większości marketów, nie tylko w stacjonarnych lub internetowych sklepach z azjatyckim produktami.

Smażony ryż z krewetkami, młodą kapustą i omletem

Tajski aromatyczny ryż stanowi danie samo w sobie, podobnie jak smażony tajski makaron. Składniki to duża dowolność, można to danie przygotować na sposób wegetariański jak i z mięsem, doskonale sprawdza się wieprzowina, kurczak czy krewetki. Istnieją jednak pewne klasyczne składniki, których należy się trzymać chcąc zachować charakter dania, należą do nich chilli, szalotki, sos sojowy, sos rybny, tamaryndowiec, pasty curry, kolendra, bazylia, jest jeszcze wiele innych klasycznych dodatków, które dodadzą tajskiego charakteru tj. pasta krewetkowa, galangal, chińskie grzyby, tajska fasola, trawa cytrynowa itp. jeśli uda Wam się je zdobyć to nie wahajcie się ich użyć. Wszystkie składniki należy wcześniej podsmażyć lub zblanszować (jeśli tego wymagają) po dodaniu ryżu działamy już bardzo szybko, nie będzie czasu na dopieczeni mięsa lub zmiękczenie warzyw. Doprawiajcie ryż do smaku, ma byś słodko-kwaśno-słono-pikantny. W rezultacie otrzymacie aromatyczny, szybki posiłek, udekorowany omletem...

Bouillabaisse

Mieszkańcy Marsylii doceniają proste rzeczy. To prawda, że natura jest niezwykle dla nich przyjazna. Po pierwsze, środowisko naturalne: idealny klimat, tuż obok morze i jego aromatyczne bogactwo pod ręką. Marsylczycy wiedzą, jak tworzyć mieszankę smaków lądowych i morskich i w ten sposób promują produkty regionie. Podstawowymi daniami kuchni marsylskiej są proste potrawy, składające się ze świeżych produktów (pomidory, cukinie, bakłażany, papryka słodka, koper, itp.), oraz szeroki wybór ryb. Ich kunszt wyraża się przez sposób połączenia wszystkich tych składników oraz aromatycznych ziół i przypraw: czosnek, tymianek, rozmaryn, cząber, bazylia, szczypiorek, itp.nie zapominając oliwy z oliwek. Klasyczne specjały, to nie-do-missed "bouillabaisse" (zupa rybna), aioli (prowansalski majonez czosnkowy), pieds et paquets (świńskie nóżki), tapenade (oliwa z kąpieli), Pistou (pesto) zupy i wiele innych potraw. Wspomniana bouillabaisse z okolic Marsylii zdobyła chyba największą sławę, ...

Spaghetti z krewetkami na patykach

Jeśli chodzi o makaron to nie ulega wątpliwości, że rajem dla jego smakoszy są Włochy, to bezapelacyjna stolica "pasty". To właśnie we Włoszech makaron przybiera najróżniejsze kształty, to właśnie tutaj wiadomo z jakim sosem najlepiej łączyć poszczególne rodzaje makaronu. Zasadniczo wyróżnia się makaron jajeczny, przyrządzany z mąki z pszenicy miękkiej, oraz ten bez dodatku jak z grysiku z pszenicy twardej, semoliny. Dla mnie makaron to produkt doskonały, można przyrządzić go na przeróżne sposoby i zawsze smakuje doskonale. Najprostsze rozwiązania są z reguły najbardziej zaskakujące w smaku. Słynne aglio olio e peperoncino to danie nr 1 na moim włoskim podwórku, dziś połączyłam je z pięknymi krewetkami królewskim, przed których urokiem nie sposób było się oprzeć. Urozmaiciły więc owoce morza klasyczną wersję włoskiej "pasty". Jak widać makaron można podać też w formie przekąski. 

Krem z kukurydzy z mlekiem kokosowym i dodatkami

U schyłku wakacji, w cieple sierpniowego słońca, z głową wolną jeszcze od szkolnych perypetii poszukiwałam przygód w okolicznych, jakże wtedy dla mnie tajemniczych, zagajnikach, na łąkach i polach, oraz ogrodach działkowych. Jednym z takich miejsc bywało pole kukurydzy, skrzętnie pilnowane przez gburowatego rolnika. Biało-niebieski romet, jako niezawodny środek wakacyjnych wojaży, niejednokrotnie został porzucany w tumanach kurzy, podczas gdy sama zapuszczam się w zielony, szeleszczący gąszcz w poszukiwaniu złotych kolb. Dziś już musi wystarczyć mi kukurydza ze straganu.....no cóż dorosłość zobowiązuje ;) Powiem tylko, że zupa zrobiła niemałą karierą wśród moich gości.

Zielona sałatka z krewetkami i dressingiem z zielonej herbaty

Sałatka przypadnie Wam do gustu, ma genialnie odświeżający smak, zawiera bowiem kwaskowate elementy, jaki kiwi i ziołowo-cytrynowy sos, sałata lodowa i gruszka nadają chrupkości, a gdzieniegdzie napotykamy na morski smak maleńkich krewetek, ciekawa, samodzielna przystawka lub dodatek do dania głównego.

Zupa z cukinii

Wśród gęsto zarośniętej grządki dostrzegam żółte, podłużne kwiaty cukinii. Rozchylam je lekko w poszukiwaniu okazałej cukinii, jednak zamiast tego moim oczom ukazują się dwa ogromne ślimaki, którym najwyraźniej zasmakowały soczyste, zielone liście cukinii. Jest....jednak obietnica spełniona , dorodna cukinia ląduje w moimi koszyku. Zmierzam w kierunku domu, stawiam koszyk w sieni i idę umyć zabrudzone ziemią ręce. Moje zaciekawienie wzbudza dobiegający z sieni łoskot, nie mogąc zidentyfikować go z niczym konkretnym, wychylam z łazienki głowę i..... o nie Mela!!! moja cukinia!!!! Pies ucieka w cukinia w pysku, nawet nie próbuję go zatrzymać i tak pożre ją w biegu.....czy naprawdę wszyscy mają aż taką ochotę na cukinię? 

Linguine z krewetkami

Otwieram oczy....przez szczeliny w okiennicach  do ciemnego pokoju wkradają się promienie słońca , tworząc jakby sieć złotych nitek, wpadających wprost do mego łóżka, stąpając po zimnej podłodze podchodzę do okna, jednym ruchem ręki otwieram okiennice...głośno skrzypią, odstraszający tym samym dwie koczkodanki..... znów czyhają na moje bibeloty. Słońce zalewa pokój swym jasnym blaskiem.  Zamykam oczy, słyszę szum fal dobijających do brzegu, powietrze jest gorące i słodkie....przesycone zapachem akacji i innych kwiatów, których nazw nawet nie staram się zapamiętać. Na brzegu stoi kuter rybacki, maleńcy ludzie wyładowują kosze na brzeg....ciekawe co kryją w sobie...zaciągam mocno powietrze, zapach morza podrażnia moje podniebienie, chcące skosztować zmysłowych darów morza......to obrazek z wakacji, który zawsze pozostanie w mojej głowie, a ja postaram się odtworzyć wakacyjny klimat  na talerzu....