Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2014

Pâté z kurzych wątróbek

Pate czyli po prostu pasztecik, mus z wątróbek zamknięty pod warstwą masła, z wetkniętymi weń drobnymi, intensywnie zielonymi listkami tymianku i czerwonymi kuleczkami pieprzu stanowi uroczą przystawkę na przyjęciu. Dla mnie danie sentymentalne, które przyniosło mi trochę szczęścia w kulinarnych przedbiegach, jestem pewna, że zasmakuje Wam tak samo jak mnie i moim bliskim. Ważne, żeby nie przeciągnąć wątróbki na patelni, musi pozostać delikatna, tylko wtedy będziecie mogli cieszyć się naprawdę aksamitną konsystencją. Jeśli przeraża Was sama myśl o anchois to z powodzeniem możecie je ominąć, choć zapewniam, że są jedynie delikatnie wyczuwalne, a łączenia mięsa z rybami i owocami morza jest naprawdę sprawdzone i na miejscu.  Koniecznie natomiast nie zapomnijcie o koniaku, ten przyjemny skądinąd, aromat jest bezwzględnie konieczny dla walorów smakowych, oczywiście ;)


Najlepsze brownie z białą czekoladą i orzechami

Nie sposób przejść obok niego obojętnie, albo się je kocha albo nie znosi. Dla mnie to kawałek nieba, bez czekolady nie mogłabym żyć,  a brownie dla mnie to po prostu czekolada w najlepszym wydaniu
Gęste, mokre, ciężkie, bez zbędnej dekoracji i dużej liczby dodatków - w sernokowo-szarlotkowym społeczeństwie, nie zawsze doceniamy ten swoisty "zakalec" a, kryje on w sobie tyle szczęścia. W moim domu brownie znika w jedno popołudnie, a jak będzie u Was?


Papryczki chili nadziewane pure z dyni i twarożkiem

Danie dla prawdziwych fanów ostrości, choć słodka dynia w dużym stopniu łagodzi piekielną ostrość chili to przekąska i tak wymaga odwagi. Doskonale odnajdzie się na przyjęciu w męskim gronie, może stanowić również ciekawy dodatek do szerszego menu. Nie polecam sięgać po ostrzejsze odmiany papryczek, może się okazać że danie straci swój smak, zdominowane totalnie przez zbyt dużą ilość kapsaicyny. Informacja przydatna: ten organiczny związek chemiczny odpowiedzialny za piekielnie ostry smak papryczek można łatwo zniwelować mlecznymi produktami, świetnie do tego nadaje się maślanka, jogurt czy mleko, w żadnym razie piwo, istnieją też fani zapijanie ostrości wysokoprocentowym alkoholem....ale to już pozostawiam w kwestii Waszej oceny ;)

Brioche z serowo-jabłkowym nadzieniem

Gdybym tylko miała więcej czasu na codzienne przygotowywanie pieczywa w domu. Staram się to robić coraz częściej, ale wymaga to ode mnie nie lada mobilizacji, jednak świadomość posiadania domowego wypieku daje poczucie błogości. Brioche, ta francuska chałka z ciasta drożdżowego, najczęściej formowana w warkocz, szybko podbiła serca łasuchów nie tylko paryskich uliczek. Ja ogromnym uczuciem darzę wyroby piekarnicze, zapach pieczonego chleba działa na mnie bardzo stymulująco, szybko przenosi mnie w czasy dzieciństwa, kiedy zachłannie wdychałam zapach "bagietkarni" nieopodal mojego przedszkola. Gdybym mogła zamykałabym zapach pieczonego chleba w buteleczki i rozstawiała po domu, na szczęście mój mózg zarejestrował go wystarczająco mocno aby zmuszać mnie do częstego sięgania po mąkę i drożdże. 

Pieczeń wieprzowa z figami i kozim serem

Żegnamy dziś lato - na tę okoliczność przygotowałam danie w iście jesiennym stylu, kłaniające się letniej aurze w pas. Potrawa łączy w sobie dary późnego lata, takie jak figi, kapustę, papryki, a całość połączona jest w zgrabną pieczeń, którą serwujemy na kopie sypkiej kaszy gryczanej. Danie cudownie umili rodzinny posiłek w towarzystwie jeszcze jakże letniego słońca, przebijającego się swym blaskiem przez żółto-brązowe liście drzew.

Prawdziwa zupa grzybowa

Mój ostatni spacer po lesie ograniczył się do fotografowania muchomorów w zielonej gęstwinie i psa daremnie szukającego jagód w poszycie. Moim wielkim szczęściem jest coroczny wysyp kozaków i borowików na terenie mojego trawnika, wiec mogę sobie odpuścić nużące mnie zajęcie poszukiwania cennych kapeluszy w pobliskich lasach. Zupę grzybowa przygotowuje stosunkowo rzadko, nie jest to mój jesienny faworyt, ale na prośbę domowników, część grzybowego galimatiasu wylądowała w bulionie. Zupa jest naprawdę pyszna bo bardzo grzybowa!


Naleśniki z nadzieniem serowo-figowym i sosem balsamicznym

Ojczyzną fig jest Azja Mniejsza oraz kraje śródziemnomorskie - słyną z nich Turcja i Grecja. Owoce występują także w wielu innych miejscach na świecie, m.in. Hiszpanii, Gruzji, Armenii, Indiach, Nepalu, Pakistanie, na Półwyspie Indochińskim. W zależności od gatunku, drzewa figowe mogą osiągać nawet do trzydziestu metrów wysokości.
Dojrzałe owoce mają kształt gruszki - te o kolorze zielonym są najczęściej suszone, a te o barwie ciemnofioletowej są zjadane na surowo. Według zapisu sino-koreańskiego (czyli znakami chińskimi, które są używane w języku koreańskim), figa to "owoc bez kwiatu". Najprawdopodobniej nazwa wzięła się stąd, że kwiaty są ukryte w torebkach i nie są widoczne


Czytaj więcej na http://kobieta.interia.pl/zdrowie/news-jedz-figi-bedziesz-zdrowy,nId,1019232#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox Ojczyzną fig jest Azja Mniejsza oraz kraje śródziemnomorskie - słyną z nich Turcja i Grecja. Owoce występują także w wielu i…

Ucierane ciasto ze śliwkami i pistacjową kruszonką

Najprostsze na świecie ciasto to mieszanina mąki, jaj, tłuszczów i przetworów mlecznych, jogurtu, maślanki czy mleka. Ja z dzieciństwa zapamiętałam właśnie takie ciasto z prostym, ale aromatycznym dodatkiem jakim była skórka cytrynowa. Wykonawcą wspomnianego, cotygodniowego wypieku bywał mój tatko, i to za jego zasługą cieszyliśmy się co sobotę  lekkim zakalcem o cytrynowym posmaku, tak na marginesie mój tatko ubóstwia słodycze aromatyzowane cytryną, stąd nie żałował skórki do rzeczowej babki. Właściwie to zapamiętałam taki obraz kiedy to oboje rodzice byli zaangażowani w weekendowy wypiek, przecież moja mama zawsze dolewała różne składniki do kamiennej misy, którą tatko dzierżył między kolanami i skrupulatnie ucierał masę na jasno-kremową. Kiedy wychodził wspomniany już zakalec, to lwią część ciasta pochłaniała moja siostra, a kiedy babka wychodziła za sucha szukało się dla niej słodkiego towarzystwa w postaci domowej roboty dżemów. Moje ucierane, lekko oldschoolowe ciasto ze śliwka…

Smoothie z żółtych śliwek, marakuji i płatków owsianych

"Padłaś...? Powstań, popraw koronę i zasuwaj dalej" taki oto tekst moje oczy zarejestrowały na kubku pewnej sympatycznej osóbki i przyświeca on mi od początku września. Codzienna walka z czasem zmusiła mnie do przeorganizowania menu śniadaniowego. Korzystając więc z dobrodziejstwa sadów i ogrodów przemieniam owoce w płynną wersję, możliwą do szybkiego przyswojenia i stawiającą na nogi w tempie ekspresowym. Za pośrednictwem krowo-pochodnych produktów, garści darów prosto w pola, oraz różnorodności owoców można stworzyć porządna dawkę energetyczną na początek dnia. Moja dzisiejsza wersja, za sprawą cudownie żółtych śliwek, została dodatkowo unurzana jesiennym słońcu.











Bakłażanowe tymbaliki z ziemniaczano-chrzanowym nadzieniem i sosem z pieczonej papryki

Pomimo, iż bakłażan uznawany jest za warzywo, to z botanicznego punktu widzenia został zaklasyfikowany do owoców, jako jagoda. Znany jest pod takimi nazwami jak: oberżyna, gruszka miłosna, jajko krzewiaste i psianka podłużna. W XIV wieku we Włoszech panował przesąd, że bakłażany są trujące, a wręcz wywołują szaleństwo. Z tego powodu nazwano je "szalonymi jabłkami" i uprawiano tylko jako roślinę ozdobną. Bakłażan ma również swoje święto, obchodzone w wielu krajach, przypada ono 10 marca. Nazwane jest ono "Świętem Bakmana". Jego obchodom towarzyszy jedzenie ogromnych ilości bakłażanów. Moja dzisiejsza propozycja odwołuje się do słynnych niegdyś PRL-owskich tymbalików, bynajmniej mnie one się kojarzą z tą epoką, polewanych octem z zanurzonymi weń kawałkami kurczaka, szynki z groszkiem i marchewką itp. Nie przepadałam z tym swoistym przysmakiem mojej rodziny, może dlatego, że galaretkę wolę raz w roku i to na pewno w wersji słodkiej i kolorowej ;) Przedstawiam Wam więc…

Pieczone jesienne warzywa z sosem musztardowym

Bardzo prosty sposób na pocieszające jedzenie, przygotowanie zajmie nam zaledwie kilka minut, a fakt posiadania miski pełnej jesiennych, słodkich warzyw z prostym sosem musztardowym, daje poczucie swoistego bezpieczeństwa. Jesień to doskonały czas na proste dania z wykorzystaniem samych warzyw, ich smak jest na tyle bogaty, że nie wymagają specjalnej oprawy. Na Waszej blaszce może znaleźć się praktycznie wszystko, dowolne warzywa korzeniowe, pamiętajcie jednak żeby dobierać je tak aby ich czas pieczenia był podobny, inaczej kiedy część warzyw będzie jeszcze twarda inne w tym czasie zaczną się rozpadać. Dobrze sprawdzają się wszystkie odmiany ziemniaków, dynia, marchew, pietruszka, buraki, rzepa, pasternak, koper włoski.


Gruszkowo-karmelowe tartaletki

Kiedyś nie lubiłam gruszek, no dobra,  może tylko nie przepadałam za nimi. Stan ten utrzymywał się do momentu kiedy połączyłam ją z orzechami w miodzie i serem pleśniowym. Kojarzyła mi się głównie z drugim śniadaniem w podstawówce. W sezonie na te owoce, mama często, w dobrej wierze oczywiście, tworzyła z niej dodatek do drugiego dania, pamiętam dobrze intensywny zapach tej gruszki, te zerwane  prosto z drzewa pachniały zupełnie inaczej. Jako dziecko nie doceniałam tego zapachu, dziś zawsze wącham owoce zanim wylądują w moim koszyku zakupowym. Proponowany przeze mnie deser jest bardzo efektowny i zapewne zachwyci Waszych gości. Wymaga wykonania kilku elementów, ale nie są one zbyt skomplikowane. Ja czerpię ogromną frajdę z tworzenia takich słodkości, mam nadzieję, że i Was porwie magia gruszkowo-karmelowa ;) 

Tort majo-brownie z malinami

Jako dziecko dużo czasu spędzałam w ogródku babci, a latem moje kroki najczęściej kierowałam w stronę "malinowego chruśniaku". Pamiętam przydługawe, jasnozielone łodygi, które babcie starała się ujarzmić za pomocą szpagatu, na których zwisały najsłodsze na świecie maliny, nie te olbrzymie, reprezentacyjne, ale te drobne, jednak pełne smaku. W poszukiwaniu owoców często napotykałam na żółto-brązowe ślimaki przytwierdzone do liści, zbierałam je wtedy do wiaderka razem z malinami. Dziś proponuję Wam mocno czekoladowe ciasto połączone z tymi słodkimi owocami, ciasto z dodatkiem majonezy niech Was nie dziwi, wszak to olej i jajka, czyli podstawowe składniki każdego ciasta. Warto wykorzystać foremki różnej wielkości, efekt będzie dużo ciekawszy.
Źródło inspiracji: Moje wypieki 

Limonkowa panna cotta z jeżynowo-limonkowym coulis

Panna cotta - ta uroczo brzmiąca nazwa to nic innego jak po prostu gotowana śmietanka. Jedni ja kochają inni równie mocno nie znoszą, daje ona jednak szerokie możliwości twórcze w kreowaniu smaku. Nawet jeśli lubimy klasyczne wydania tego deseru, to warto czasem pokusić się o zaromatyzowanie klasyku czymś zaskakującym. Do gotującej się śmietanki można dodać dowolny aromat, ten naturalny rzecz jasna, dowolne zioła (np. rozmaryn, który doskonale łączy się z owocami jagodowymi), przyprawy korzenne ( jak cynamon, kardamon, tonka), kwiaty jadalne ( lawenda, hibiskus, dzika róża, czarny bez patrz przepis ), czy skórki cytrusów. Ważne też aby pamiętać, że to dość kaloryczny deser, nie nadaje się dla będących na diecie, wszak to sama śmietana ;)

Patisony faszerowane trzema serami z sosem z pieczonych pomidorów i polskim pesto

Ta śmieszna dynia po raz pierwszy zakorzeniła się w Ameryce Północnej, do Europy przywieźli ją Hiszpanie, ale szybko też spotkała się z uznaniem Francuzów. Im to też zawdzięcza swoją nazwę, słowo patisson oznacza rodzaj ciasta pieczonego w specjalnej formie, pozostawiające na brzegach charakterystyczny brzeg, do złudzenia przypominający żłobienia na brzegach tych kosmicznie wyglądających dyń. Starajcie się wybierać te mniejsze egzemplarze, są mniej gąbczaste i smaczniejsze po prostu.



Serowe placuszki z jabłkami i sosem jarzębinowym

Jako dziecko zachwycałam się tymi czerwono-pomarańczowymi koralikami, tworzyłam z nich nietuzinkową biżuterię, ale nigdy nie pomyślałaby o tym że można je jeść. Z biegiem czasu zaczęłam odkrywać nowe składniki i znajdować dla nich nowe zastosowania. Świeże owoce jarzębiny nie są jadalne, nie tylko ze względu na gorzki posmak, ale również trujący kwas parasorbinowy, jednak po przemrożeniu lub zblanszowniu we wrzątku owoce tracą swoją goryczkowatość i trujące właściwości i stają się ciekawym dodatkiem do pieczonych mięs, zwłaszcza w połączeniu ze słodkimi jabłkami, gdyż owoce jarzębiny mają cierpki posmak.