Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2015

Majówkę czas zacząć.......

Kochani życzę Wam udanej majówki, wpuście do domu powiew świeżości, nasyćcie oczy widokiem na dobre już rozbudzonej wiosny, wystawcie twarz do ciepłego słońca, nawet jeśli konieczny stanie się koc na ramionach, a co najważniejsze złapcie dystans do świata i waszych codziennych problemów i martwień, ja mam właśnie takie plany, wszak zatraciłam na chwilę spokój i harmonię ducha..... Jeśli najdzie Was głód to polecam kilka swoich przepisów: do porannej lub popołudniowej kawy rozmarynową tartę z truskawkami (klikaj tutaj), na małą przekąskę warto w lodówce mieć małe pâté (klik), natomiast na duży głód bezapelacyjnie pieczeń w sosie barbecue (tutaj). Jeśli jednak będziecie potrzebować dodatkowej dawki energii na dobrego dnia początek polecam energetyzujące nie tylko kolorem zielone smoothie ( klik). Do miłego! 

Jabłka zapiekane pod owsianą kruszonką

Takie śniadaniowe wariacje na temat jabłek i płatków owsianych to miłego dnia początek. Często jadam jabłka na śniadanie, w wersji ekstremalnej, czytaj szybkiej to po prostu soczyste jabłko, kiedy mam więcej czasu karmelizuję jabłka i dorzucam je do owsianki, dziś śniadanie w klimacie slow food. Trzeba trochę cierpliwości aby wygrać z obezwładniającym zapachem kruszonki i jabłek wydobywającym się z piekarnika, ale smak wynagrodzi nam czekanie. W efekcie uzyskamy chrupiącą wierzchnią warstwę, miękkie jabłka przesiąknięte cynamonem i kremowy jogurt, oczywiście polecam ten domowej produkcji (przepis).

Ciasto bananowe - pyszne!

Nie zastawiajcie się, nie ma sensu, większość składników i tak zalega na waszych półkach, a Wasza potrzeba skonsumowania czegoś słodkiego niebezpiecznie sięga zenitu. Moim zdaniem to najlepsze ciasto bananowe jakie jadłam. Warto nie rezygnować z wierzchniej warstwy kremu, jest przyjemnym jego dopełnieniem. Ciasto jest bardzo aromatyczne i wilgotne, w sam raz na weekendowe spotkanie z przyjaciółmi lub do skonsumowania w węższym gronie...samemu? ;) 

Warsztaty - czyli dlaczego mnie zawsze ciągnie do kuchni

Kwietniowy, chłodny poranek, duża ilość kawy celem zwalczenia sennego nastroju, z myślowego letargu wyrywa mnie jednak nie kofeina ale dźwięk ostrzenia noża, jestem pewna, że czeka mnie duża dawka ekscytujących doświadczeń. Tak rozpoczęły się warsztaty w Centrum Kulinarnym w Chorzowie  gdzie pod czujnym okiem Tomasza Nowaka, Piotra Jaworskiego i Dawida Domina zebrała się grupa blogerek kulinarnych aby zakosztować nowych technik gotowania i dekoracji talerza. Czas-start !


Smażony ryż z krewetkami, młodą kapustą i omletem

Tajski aromatyczny ryż stanowi danie samo w sobie, podobnie jak smażony tajski makaron. Składniki to duża dowolność, można to danie przygotować na sposób wegetariański jak i z mięsem, doskonale sprawdza się wieprzowina, kurczak czy krewetki. Istnieją jednak pewne klasyczne składniki, których należy się trzymać chcąc zachować charakter dania, należą do nich chilli, szalotki, sos sojowy, sos rybny, tamaryndowiec, pasty curry, kolendra, bazylia, jest jeszcze wiele innych klasycznych dodatków, które dodadzą tajskiego charakteru tj. pasta krewetkowa, galangal, chińskie grzyby, tajska fasola, trawa cytrynowa itp. jeśli uda Wam się je zdobyć to nie wahajcie się ich użyć. Wszystkie składniki należy wcześniej podsmażyć lub zblanszować (jeśli tego wymagają) po dodaniu ryżu działamy już bardzo szybko, nie będzie czasu na dopieczeni mięsa lub zmiękczenie warzyw. Doprawiajcie ryż do smaku, ma byś słodko-kwaśno-słono-pikantny. W rezultacie otrzymacie aromatyczny, szybki posiłek, udekorowany omlete…

Ravioli z płynnym żółtkiem i palonym masłem szałwiowym

Samodzielne wykonanie makaronu to wielka przyjemność, sama doskonale pamiętam kiedy to w domu to on był nieodzownym elementem niedzielnego obiadu. Lądował wtedy zawsze w głębokim talerzu w towarzystwie tłustych oczek rosołu. Dziś większość kulinarnych amatorów jest zaopatrzonych w coraz wymyślniejsze sprzęty kuchenne, jednak wiele lat temu mama i babcia uzbrojone jedynie w drewniane walki produkowały pyszny makaron wkładając w niego nie tylko niemałą siłę, wszak ciasto makaronowe to nie-lada wyzwanie, ale również dużo serca. Ravioli to rodzaj włoskich pierogów w których z racji na większą gęstość ciasta można zamknąć prawie wszystko, ja sięgnęła dziś po klasyczne połączenia dwóch serów i lejącego żółtka, a za sos robi słynne beurre noisette czyli palone masło o orzechowym smaku z prażona listkami szałwii.

Sałatka z kaszy jaglanej z cukinią i jajkiem w koszulce

Powiało wiosennym chłodem, to klasyczna aura o tej porze roku, ale mnie to jakoś nie przekonuje, zwłaszcza, że prognozy nienajlepsze na najbliższe dni. Ku mojemu zdziwieniu moje poletko fiołków nie wykazuje oznak życia, więc moje plany kandyzowania muszę odłożyć na później. Choć może konieczna będzie wyprawa do pobliskiego lasu, skąd ich białe odmiany wychylają już swe łebki. Rozglądając się w koło mam wrażenie, że wiosna na chwilę wstrzymała swój najazd, zamarła jakby na chwilę, ustępując miejsca ostatnim zimowym podmuchom. O ile jeszcze wczoraj po chwilowym deszczu czułam w powietrzu zapach wiosny, o tyle dziś rano powiew chłodu wycofał mnie po ciepłą kurtkę, brrrr wiosno, chcę Ciebie w pełnej formie!!!

Pieczeń w glazurze z sosu barbecue

Coś na weekend? Teoretycznie żadna szanująca się pani domu nie podałaby na przyjęciu pieczeni z mięsa mielonego, ale na szczęście to tylko teoria, która nie ma sensu zawracać sobie głowy skoro istnieje coś tak fantastycznego jak pieczeń w glazurze z sosu BBQ. Z resztą w jedzeniu liczy się smak, on i tak ostatecznie przebija nawet najbardziej wysublimowana prezentacje. Pieczeń z dodatkiem mleka i płatków zachowuje soczystość, nie należy jej trzymać w piekarniku dłużej, tylko do momentu kiedy wew. temp. mięsa wskaże 65 stopni. Jeśli więc szykują się Wam goście na weekend bez wahania podajcie im pieczeń w sosie BBQ. Miłego świętowania! 

Kiszone cytryny

Pierwszy raz z kiszonymi cytrynami zetknęłam się w Egipcie, a właściwie były to kiszone limonki, smak nieco zaskakuje, może nawet szokuje - kwaśno-słona kulka ciężka do skomponowania z czymkolwiek. Skoro jednak mój upór nie zna granic, musiałam je dogłębnie zbadać, każda kolejna próba była lepsza od poprzedniej aż zakochałam się w smaku ukiszonej cytryny. Moja miłość rozkwitła na dobre kiedy przygotowałam je samodzielnie, choć musiałam powstrzymywać swoją niecierpliwą duszę przed codziennym zaglądaniem na górną półkę spiżarki. Dodaję kiszone cytryny do sałatek, rybnych i mięsnych burgerów, sosów, gulaszy, pieczonych bakłażanów, wszędzie tam gdzie intensywny, cytrynowy smak jest pożądany, nie należy jednak przesadzać, 1-2 ćwiartek wystarczą w zupełności. Przechowujemy w lodówce, bardzo długo, właściwie się nie psują. 

Wesołych Świąt

Kochani moi Czytelnicy, Święta to wszak moment odpoczynku, złapania dystansu do świata i samych siebie, to czas na nadrobienie zaległości we wspólnym spędzaniu czasu, w byciu ze sobą po prostu. Życzę aby te Święta Wielkanocne były początkiem czegoś nowego, swoistym odrodzeniem, samospełnieniem. Życzę Wam przede wszystkim jeszcze więcej uśmiechu i słońca na co dzień, spełnionych marzeń i radości w sercu. Oraz, co nie mniej ważne - smakowitości na stole, cudownych zapachów, najpyszniejszych serników i bab drożdżowych, kolorowych i słodkich mazurków, odpowiednio kwaśnych żurków, kremowych pasch, niezastąpionych, bogato faszerowanych jaj, aromatycznych kiełbas i pasztetów, a przede wszystkim cudownego nastroju. 
życzy z całego serca
Ania ze Słodkiego ;) 







Sernik crème brûlée z mango

Podstawą sukcesu tego sernika jest bardzo dojrzałe mango, te z mniejszym doświadczeniem słonecznym nadadzą sernikowi surowawy posmak. Od zawsze w kuchni komplikuje sobie życie, od zawsze i z różnym skutkiem, w większości jednak przypadków trafiam w tarcze gustów moich biesiadników. Od kilku lat staram się dyskretnie ominąć tradycje sernikowa na święta i od tech samych kilku lat nic mi z tego nie wychodzi. Ilekroć komponuje menu słyszę zza pleców " jaki sernik robisz rym razem?" "grrrr!" a ja mam tyle ciast do wypróbowania! Jakbym się nie broniła, sernik na Wielkanoc to już tradycja przez duże "T". Na szczęście ten rodzaj wypieku wiele zniesie i można komplikować go do woli, dodając smakowe akcenty, łącząc z różnymi spodami by wreszcie uraczyć podniebienia gości.