Na dworze zrobiło się już całkiem przyjemnie, wieczory stały się coraz cieplejsze, dni coraz dłuższe, taki klimat nastraja nas do spędzania więcej czasu na łonie natury, a co za tym idzie do pitraszenia na dworze, a jeśli na dworze to na myśl przychodzi nam grill lub ognisko. Romantyka ognia, smaczne potrawy z grilla i zimne piwo natychmiast wprawiają nas w dobry nastrój. Gillowanie ma w sobie coś magicznego, tworzy to zapach jedzenia roznoszący się po całym ogrodzie, przyjemne gawędzenie przy cieple ognia oraz fakt jedzenia w otoczeniu natury, wszystko to sprawia, że robi się jakoś gorąco i nastrojowo w koło. Żeby więc tradycji lata stało się zadość, wyjmuję z garażu zakurzony po zimie grill i rozpoczynam ucztowanie na łonie natury, dziś szaszłyki cebulowe ze znanymi Wam zapewne zawijańcami z suszonych śliwek.
Kulinarny blog o prawdziwym jedzeniu. Kuchnie Świata, Kuchnia fusion.