Przejdź do głównej zawartości

Posty

Lemon curd

Z pewnością lemon curd kojarzyć się powinien z słynnym lemon meringue pie, czyli kruchym spodzie wypełnionym cytrynowym kremem i pokrytym śnieżną czapą bezową. Ciasto swoją popularność zawdzięcza filmowi " Tost . Historia chłopięcego głodu" , czyli opowieści o życiu Nigela Slatera. Film został nakręcony na podstawie książki, a sam autor powiedział o nim: „jest to najbardziej intymny pamiętnik jaki kiedykolwiek napisano o jedzeniu” Opowieść rozpoczyna się w latach wczesnej młodości Nigela. Jest on 9-cio letnim chłopcem, który uwielbia gotować, a jedzenie wyraźnie jest bardzo ważnym elementem jego życia. Na nieszczęście mama Nigela nie za bardzo odnajduje się w kuchni, wszelkie jej wypieki kończą się katastrofą, a jedyne co potrafi ugotować bez problemu to przetworzone, gotowe dania. Niestety życie Nigela nagle zmienia bieg, gdy umiera jego mama. Jego jedynym opiekunem staje się ojciec, który dość oschle okazuje uczucia. Później pojawia tajemnicza Pani Potter. Ich re...

Arabskie ciasteczka Ma'amoul

Ma'amoul to ciastko symbol - pojednanie, entuzjazm, otwartość, ciastka znane w całym Świecie arabskim. Wytwarzane w trzech rodzajach, z nadzieniem pistacjowym, z orzechów włoskich oraz daktylowym. Do przygotowania ciasteczek używa się specjalnie do tego celu przeznaczonej ręcznie wykonywanej, drewnianej foremki taabeh, podłużna zarezerwowana jest dla ciasteczek z nadzieniem pistacjowym, kopułkowata dla tych z nadzieniem z orzechów włoskich, a płaska, okrągłą dla daktylowych. Tradycyjnie ciasteczka wypiekane przez Muzułmanów w czasie Ramadanu, na Wielkanoc przez Chrześcijan, natomiast na Święto Pesach prze społeczności żydowskie. Do przygotowania ciasteczek potrzebne będą dwa składniki, które z dużym prawdopodobieństwem będziecie musieli zakupić w sklepie internetowym, mowa o semolinie gruboziarnistej oraz przyprawie mahlep (czyli zmielonych ziaren wiśni wonnej) warto jednak się o to pokusić, bo ciasteczka przygotowane według tradycyjnej receptury są przepyszne. Jeśli nie jesteśc...

Burger z szarpaną wołowiną i colesławem z czerwonej kapusty

Najczęściej kojarzony z sieciowym jedzeniem typu fast food, tymczasem może sięgać jakością dużo wyżej. Przyrządzenie wszystkich składowych daje wiele satysfakcji i spokoju umysłu, że wkładając w całość tyle zachodu, przyswajamy całkiem godziwy "fast food". Jednym z najstarszych lokali serwujących hamburgery w USA jest restauracja Louis Lunch w New Haven , w stanie Connecticut  gdzie mięso jest pieczone na kilkudziesięcioletnich żeliwnych grillach gazowych i serwowane na chlebie tostowym, ewentualnie z plastrem pomidora i cebulki, natomiast bez ketchupu czy musztardy.

Bułki do burgerów

Nie jestem wielkim zwolennikiem klasycznego, pszennego pieczywa, zdecydowanie częściej sięgam po ciemne odmiany, napakowane ziarnami i pachnące zakwasem. Próby tłumienia moich zapędów nawracania na zdrowe żywienie dochodzą do głosu tym głośniej, kiedy przygotowuję domowe burgery, wtedy zdrowa bułka nie ma żadnych szans w konfrontacji z maślaną pszenną ;) Chcąc zadowolić wszystkich "konsumentów" i mając na uwadze, że pszenna buła powstaje w domowych warunkach. co pociąga za sobą dobrą konsekwencję nie stosowania polepszaczy i konserwantów, sama decyduję się na grzeszną konsumpcję ;) 

Szarpana wołowina - idealna do burgerów

Poprawne usmażenie burgera nie jest zadaniem banalnym, godnym kulinarnego amatora już z pewnością. Niejednokrotnie przesmażenie walczy z surowizną o rangę tego poprawnego, podczas gdy ani jedno ani drugie nie jest zasadne. Chcąc wybrnąć z kłopotliwej sytuacji, sięgam po tani kawałek wołowiny i długo go piekę, otrzymując w ten sposób aromatyczną, szarpaną, soczystą wołowinę, w sam raz by uświetniła swą obecnością maślaną bułkę z sezamem i colesławem z czerwonej kapusty - jednym słowem burger iście doskonały. Oto część pierwsza owego burgera, czyli wkładka mięsna we własnej osobie.

Sernik korzenny z kajmakiem

Mija kolejny rok pracy, ten był dla mnie pracowity, ale to nie znaczy, że nie mógłby być bardziej.  Każdy kończący się rok to czas relekcji i podsumowań, to czas postanowień i planów. Jestem zadowolona gdyż udało mi się sprostać wielu swoim postanowieniom, a te które pozostały wciąż na liście, widać nie był najważniejsze. Pod koniec dnia, pod koniec roku, spójrzmy wstecz i pomyślmy sobie: bywało różnie, bywał też źle ale, nie bywało znów tak najgorzej, skoro daliśmy radę. Nie zawiedliśmy najbliższych przesadnie, zadzwoniliśmy, spotkaliśmy się, pomogliśmy - zrobiliśmy wiele prostych rzeczy, ale to z nich właśnie składa się codzienność, a gdy codzienność wywołuje w naszych głowach spokój to żadne "jutro" nie jest straszne. Życzę Wam kochani właśnie takiego "jutra". Szczęśliwego Nowego Roku życzy: Słodki Kompromis

Kruche ciasteczka z witrażykiem

Moi drodzy Czytelnicy, jeśli jeszcze jakimś cudem nie macie pomysłu na ciasteczka, to zapraszam. Przepis jest bardzo prosty, a efekt WOW murowany. Możecie wybrać dowolny kształt większej i malutkiej foremki, po prostu bawcie się kształtami. Należy jedynie pilnować ciasteczek, żeby landrynki się nie karmelizowały, inaczej masa landrynkowa zmieni kolor. Ciasteczek nie należy również podnosić za wcześnie z blachy, muszą na niej ostygnąć zupełnie, wtedy z łatwością je zdejmiecie, inaczej witrażyk się zniszczy. Korzystając z okazji i krótkiej chwili wytchnienia pomiędzy barszczem a piernikami, pragnę złożyć Wam życzenia spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech pachną przecunie choinką, piernikami i kompotem z suszu, niech smakują doskonale, są pełne spokoju, radości, rodzinnej atmosfery i wzajemnego szacunku.  życzy Słodki Kompromis