Uszczęśliwianie rodziny jedzeniem z samego rana? Mając na to czas to wielka satysfakcja, ale nawet nie dysponując duża dawką leniwego poranka można zaskoczyć domowników chrupiącą bułką na śniadanie, wystarczy dobrze zorganizować się przed pójściem spać, a rano wymknąć się chwilę wcześniej z łóżka, by potem wskoczyć do niego jeszcze na ok 40 minut, później to już trzeba nastawić piekarnik, uruchomić ekspres do kawy i rozprawić się z poranną prasą. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że takie poranki możemy zafundować sobie właściwie tylko w weekend, warto więc je celebrować i dobrze przygotować śniadanie. Jest jedno "ale", zabawa w domowe wypieki bardzo uzależnia, co więcej może się okazać, że Wasza rodzina nie będzie już chciała wziąć do ust innego pieczywa poza Waszym własnym wypiekiem, i tutaj mamy problem ;) Miłego wypiekania, bułeczki są pyszne.
Kulinarny blog o prawdziwym jedzeniu. Kuchnie Świata, Kuchnia fusion.
Komentarze
Bożena
Bożena
Mój Demi-glace nr 1 jest udany. Gotowałam go z 3,5 kg wołowych kości szpikowych. Uzyskałam ok. 1250 ml bardzo ciemnego sosu o nutce palonych kości. Moja modyfikacja: zamiast świeżych pomidorów użyłam suszonych "domowej roboty". :)
Domową białą kiełbasę przed pieczeniem podlałam sosem Demi-glace wymieszanym z wodą, czosnkiem, rozmarynem, tymiankiem, majerankiem i czarnym pieprzem. Pycha.
Gdy ugotujemy sobie sami Demi-glace, to możemy go używać nawet do pospolitych dań. :)
Dziękuję za opis.
Bożena