Przejdź do głównej zawartości
Rosti ziemniaczane z kremem chrzanowym
Mieszkanie w dużych skupiskach ludzi daje możliwości poznawcze na wielu polach, mnie zawsze intrygowały zapachy, wydobywające się zza drzwi mieszkań. Wracając ze szkoły w letnie popołudnie, myślę jedynie o tym co znajdzie się dziś na moim talerzu, im bliżej byłam domu tym bardziej głodna się stawałam. Otwierając drzwi klatki schodowej otula mnie panujący tam chłód, docierają do mnie również przeróżne odgłosy - wrzask dzieci sąsiadki, czyjeś trzaśnięcie drzwiami, ale także zapach, nie muszę się długo zastanawiać by jednoznacznie odpowiedzieć, że to placki ziemniaczane, najbardziej lubię te ze śmietaną i cukrem. Docieram w końcu pod moje drzwi, dzwonię....nikt nie otwiera.....sięgam do kieszeni po klucze, chrzęst zamka przyciąga do wizjera zbyt dociekliwą sąsiadkę z naprzeciwka, wywołując tym samym mój uśmiech. W domu nie ma nikogo poza krótką notatką w kuchni "obierz proszę ziemniaki, dziś placki ziemniaczane" ......:) Moja wersja to klasyka rodem ze Szwajcarii, dodałam jednak coś pikantnego od siebie.

Składniki na 12 sztuk
Czas przygotowania: 40 minut
1 kg ziemniaków
1 cebula
2 marchewki
1/2 pęczka koperku
olej rzepakowy do smażenia
Krem chrzanowy
1 świeży korzeń chrzanu
2 łyżki majonezu
4 łyżki gęstej śmietany
1 łyżeczka cukru pudru
sok z cytryny
sól, pieprz
Przygotowanie:
1.Krem chrzanowy - świeży chrzan obieramy i ścieramy na drobnych oczkach, przekładamy do miseczki, do chrzanu dodajemy śmietanę, majonez, doprawiamy do smaku solą, pieprzem, cukrem pudrem i sokiem z cytryny
2. Ziemniaki i marchew obieramy, ścieramy na tarce o grubych okach, cebulę siekamy w pióra, wszystko razem mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy posiekany koperek
3. Na patelnię wlewamy olej, kiedy jest dobrze rozgrzany formujemy placuszki wielkości dłoni i układamy na patelni, smażymy na złoty kolor z obydwu stron, nie przewracajcie placuszków zbyt szybko bo się rozpadną, podajemy na ciepło z kremem chrzanowym
Zapach pieczonych ziemniaków zawsze wprawia mnie w dobry nastrój!
Komentarze