Odkrywam kasze każdego dnia, zaczynają one przywłaszczać sobie coraz większą część spiżarnianych szafek. Okazuje się że, dla mnie to produkt wprost doskonały, nieustanna walka z czasem uruchamia we mnie dodatkowe pokłady pomysłowości, a słoje wypełnione różnego rodzaju kaszami ułatwiają mi zadanie. Dzieciakom głównie serwuję gryczaną lub jaglaną, znacie już naleśniki jaglane (klik) a teraz pora na racuszki, tym razem jednak kasze musicie ugotować. Doskonałe weekendowe śniadanie, a jeśli pokusicie się jeszcze o banalnie prosty domowy jogurt to gwarantuję, że będziecie w siódmym niebie.
Kulinarny blog o prawdziwym jedzeniu. Kuchnie Świata, Kuchnia fusion.