Wszyscy lubimy czasem powracać do smaków dzieciństwa i fundujemy sobie dania przenoszące nas do domowych pieleszy, gdzie siedząc na drewnianym taborecie i machając beztrosko nogami jako dzieciak zajadamy nasze ulubione danie. Jedni myślą wtedy o babcinych racuchach z jesiennych jabłek wprost z sadu za domem, inni o kotletach mielonych z ziemniaczanym pure, które mama robiła co sobotę, jeszcze inni o najlepszej na świecie zupie pomidorowej gotowanej przez babcie w krzywym, emaliowanym rondelku. Bez względu na to co kojarzy nam się z dzieciństwem warto pielęgnować te wspomnienia, bo czy jest coś bardziej kojącego niż zapach i smak rodzinnego domu? Zapewne niewiele rzeczy - zatem i ja spełniał kulinarne życzenia moich domowników, tych małych i dużych dzieci ;) oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie wtrąciła czegoś od siebie i zamiast tradycyjnych ziemniaków z koperkiem zaserwowałam słodkie, pieczone ziemniaki, a kotleta panierowałam dodatkowo w parmezanie. Zdaję sobie spra...
Kulinarny blog o prawdziwym jedzeniu. Kuchnie Świata, Kuchnia fusion.