Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą chutney

Chutney z bakłażana

Mogłoby się wydawać, że jesień zmierza w naszym kierunku dużymi krokami, i zapewne tak jest, mam jednak nadzieję na jeszcze kilka cieplejszych promyków słońca w nadchodzących tygodniach. Tęsknota za kolorami, ciepłem i słodyczą dojrzewających w słońcu warzyw natchnęła mnie do rychłego zamknięcia tych aromatów w słoiku. Korzystając zatem z obfitości późno-letnich plonów przygotowałam czatnej z bakłażana, ta intrygująca dla mnie oberżyna sprawdziła się doskonale w połączeniu z pieczonym kawałkiem szynki, a najcudowniejsze w przetworach jest to, że ich magia może nas urzec w samym środku zimy i natychmiast przenieść nas na tereny słonecznej Sycylii, Toskanii czy choćby nawet polskich pól spowitych wieczorna, sierpniową mgłą.

Pasztet z żurawiną i pistacjami

Zawód charcutier (wędliniarza) sięga średniowiecza, kiedy każdy rzeźnik musiał znać sposoby na konserwowanie mięsa i przechowywanie swoich wyrobów prze dłuższy czas. Tak powstały znane do dzisiaj produkty paryskich charcuterie: saucisson czy jambon  fumé. W całym  Paryżu prawie na każdej ulicy można znaleźć wędliniarnię, która oferuje najrozmaitsze szynki, pasztety, kiełbasy i inne wędliny. Charcuterie prawie zawsze prezentują szeroką gamę pasztetów, mielone lub siekane mięsa, drób i owoce morza oraz terrine, jak również pasztety noszące nazwę od naczyń w których były przyrządzane. Obok nich znajdziemy rillettes ( patrz przepis ) czyli pasty do smarowania z mielonej wieprzowiny albo kaczki, gęsi lub kurczaka czy indyka, a także galantyny, faszerowany drób i mięso w galaretce. W Francji formy do pasztetów wykłada się cieniutkimi plasterkami wędzonego boczku. Pasztety wytwarzało się już w średniowieczu, mianem tym określano przyprawione...

Polędwica wieprzowa "po prostu"

Rzeki samochodów płyną zewsząd i w różnych kierunkach, drogi splątują się niczym linguine na talerzu, słychać szum silników, odgłosy klaksonów, ludzie nerwowo wciskają pedał hamulca, czerwone...zielone...stój...jedź i tak bez końca," ... I kręci się, kręci się koło za kołem,I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,I dudni, i stuka, łomoce i pędzi.A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!Po torze, po torze, po torze, przez most,Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas..."  to biznesmen zagoniony stojący w korku, to elegancka młoda kobieta, nerwowo stukająca szpilkami po przedszkolnych schodach, to studentka goniąca autobus, której właśnie wiatr rozwiał notatki, oraz młody mężczyzna z bukietem słoneczników biegnący wzdłuż peronu ku ślicznej dziewczynie, ale nagle stop....na pasy wtargnęła para staruszków, trzymających się za ręce i niosących staromodną sznurkową torbę na zakupy...(notabene kto w dobie plas...

Chleb nadziewany papają cz.II

Dziś niebo spuściło swoją kotarę racząc nas odrobiną słońca, którego promyki smagały delikatnie moje policzki, nawet drzewa dziś jakoś wyjątkowo wysoko wyciągają swe konary chcąc ogrzać się w jego dawno nieobecnym cieple....a propos kotary...Dziś część druga spektaklu, w którym główną rolę odegra Bochen o opasłym brzuchu i rumianych policzkach, a towarzyszyć mu będzie Papajowy Chutney , znany już Wam z pierwszej części spektaklu, razem stworzą słodko-pikantny duet. O oprawę warzywną zadba doskonała grupa Zielono mi , w skład której wchodzi cudowna w smaku Rougette De Montpellier o zielonym sercu....zapraszam na spektakl!

Chutney z papai cz.I

Papaja...już od kilku dni leży w towarzystwie cytryn i limonek.....ładnie dojrzała, gdy ją kupowałam była lekko twardawa i prawie zielona, teraz jej żółte plamki przypominają mlecze kwitnące na soczyście zielonej trawie. Już wiem zrobię z papai dżem ;) a raczej chutney , choć odegra ona rolę główną to nie wystąpi sama, obok niej udział wezmą : cebula w czerwone szaty odziana, imbir rogaty, gruszki Rosemarie rodem z Afryki oraz maleńkie sułtanki w tle. Wszystko to zapakuję w ciasto drożdżowe, które od wczoraj, opatulone w folię, leżakuje na półce w lodówce (ale, ta część w kolejnym wpisie) - zapraszam na spektakl!

Kurczak curry & mango chutney

Dzisiaj wolne gotowanie, część potrawy można przygotować wcześniej, następnie krótki proces obsmażania, krojenia i znów mamy chwilę dla siebie bo potrawa jednogarnkowa sam się gotuje przez 40 min.