Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą ser

Ciepła sałatka z jarmużem, grzybami, bakłażanem

O wartościach odżywczych jarmużu nie trzeba się zbytnio rozpisywać, jest mega zdrowy i należy do rodziny superfood wiec po prostu go jemy ile się da. Więcej informacji na jego temat i przepisów można znaleźć (TUTAJ) . Jeśli chodzi o grzyby to wciąż trwają dyskusje na temat ich wartości odżywczych i ich wpływu na nasze zdrowie. Z pewnością walory smakowe są niepodważalne, jeśli jednak chodzi o pieczarki to razem z prawdziwkami zawierają najwięcej strawnego białka, zwłaszcza te młode okazy, to rodzaj białka umiejscowiony gdzieś pomiędzy białkiem zwierzęcym a roślinnym. Grzyby warto włączyć także do swojej diety, ze względu na niski indeks glikemiczny, zwierają bardzo dużo wody, ale bywają też ciężkostrawne głównie ze względu na wielocukier o strukturze podobnej do celulozy, czyli błonnika. Natomiast mięsiste awokado zapewni nam dawkę dobrych tłuszczy - czyli sałatka nie tylko dla sportowców -  na zdrowie ;)

Górka cielęca nadziewana Serem Korycińskim z sosem wiśniowym i fasolowymi kluseczkami

Kosztując tego dania życzę Wam prawdziwej, smacznej i regionalnej podróży od Bałtyku aż po same Tatry. Jestem pewna, że przenikające się smaki różnych regionów Polski mile Was zaskoczą. Delikatne mięso przesiąknięte serem korycińskim spoczęło na kwaskowato-korzennym sosie wiśniowym w towarzystwie kluseczek z fasoli. Iście polskie i bardzo smaczne. Zapraszam w podróż po kolorowej i pachnącej Polsce.

Redykołka pod kurkami i poziomkami z coulis z Truskawki kaszubskiej itostami melba z Chleba prądnickiego

Truskawka kaszubska niczym wspomnienie lata, Redykołka pachnąca górskim pastwiskiem,  Chleb prądnicki jako hołd dla Krakowa, poziomki i kurki lasem pachnące - zapraszam na danie, które jest kolorową, ciepłą i pełną ciekawych smaków podróżą do polskich regionów kulinarnych. Przepis bierze udział w konkursie "Blog ze znakiem smaku"

Naleśniki bazyliowe ze szpinakiem, łososiem i chilli

Bo w koło jest wesoło, wesoło i zielono... Aura jaka przyświeca nam od kilku już dni, paradoksalnie przytłacza i wyzwala we mnie pokłady energii jednocześnie. Przesilenie wiosenne daje o sobie znać kiedy tylko poczuje poduszkę pod głowa i zatopię się na chwilę we własne myśli. Bardzo szybko wtedy pozwalam się otulić ramieniem Orfeusza i rozpłynąć się myślom w oddali. Jedyna rzeczą która wyrywa mnie nieustannie i skutecznie zarazem z tego błogiego stanu to okrzyk od drzwi frontowych " Mamo! Jestem głodny!" No może jeszcze zapach świeżo zaparzonej kawy, choć ten pobudzacz znacznie milszy od poprzedniego. Nadchodzą czasy totalnego szaleństwa warzywnego , teraz kiedy stragany warzywne znów uginać się będą od "sezonówek", nie trudno będzie o smaczny, kolorowy i zdrowy posiłek, zatem wiosnę Czas zacząć! Na pierwszy ogień zielone naleśniki z kozim serem, wędzonym łososiem, liśćmi szpinaku i odrobiną piekielnie ostrego chili. "Wiosna, wiosna ach to ty...."

Makaron ze szpinakiem i kozim serem

Kto był na tyle genialny, żeby wymyślić danie tak łatwe do przygotowania? Kim był człowiek, który wpadł na pomysł, żeby rozmieszać mąkę z wodą, nadać ciastu kształt i wysuszyć je, aby potem w każdej chwili móc je szybko ugotować? Już 10 000 lat p.n.e w niektórych regionach Bliskiego Wschodu zamiast polować i zbierać dziko rosnące rośliny, oswojono zwierzęta i zaczęto uprawę ziemi. Kiedy ludzie nauczyli się siać i uprawiać zboża, poczęli wymyślać nowe techniki obróbki ziarna. Właśnie wtedy wymyślono mąkę, a starożytni Grecy i Rzymianie zaczęli robić z niej ciasto, które rozwałkowane na cienkie płaty, pieczono na rozgrzanych kamieniach przy ognisku albo w piecach. Niekiedy ciasto to smażono na tłuszczu albo gotowano we wrzątku, rosole lub mleku. Ta tania potrawa, nazwana "lagnon", zdrowa i łatwa do przygotowania, szybko stała się podstawą diety ludzi, zamieszkujących rejony śródziemnomorskie . Archeologiczne źródła każą wierzyć, że historia makaronu zaczyna się wraz z rozwojem ...

Drożdżówki z porami, jabłkami i boczkiem

Cebularze to najsłynniejszy przysmak z Lublina, którego historia sięga czasów Kazimierza Wielkiego. Dziś cebularze są znane w Europie i ich sława dorównuje oscypkom. Placki z cebulą, pieczone na skraju szabaśnika, wywodzą się z kuchni żydowskiej. Ich historia sięga czasów Kazimierza Wielkiego. Być może wypiekała je królowi Esterka, kazimierska kochanka króla. Z domowego przysmaku w XIX wieku stały się „przebojem” żydowskim piekarni na Starym Mieście w Lublinie i Wieniawie. – Ja jadłem przed wojną cebularze, to cebularz był taki duży i on był tutaj podziurawiony w środku. Podziurawiony chyba nożem, posypany tą cebulą. Ale w tym miejscu, gdzie był podziurawiony, on w ogóle nie wyrastał i był cienki i chrupiący, a tylko obrzeże było wyrośnięte. Jak się takiego cebularza posmarowało masełkiem to pycha – wspomina Waldemar Greszta. (Teatr NN, Historie mówione). Moje drożdżówki są wariacja na temat klasycznych cebularzy, cebulę zastąpiłam porami, które doskonale komponują się z podsmażonym...

Kotlety wieprzowe w sosie camembert

Powrót z zimowych ferii rozpoczęłam leniwym porankiem, do czasu kiedy nie wybudził mnie dźwięk domofonu. Zrywam się na równe nogi i biegnąc bosymi stopami po zimnych stopniach mijam się ze zniecierpliwionym psem. Otwieram drzwi i odbieram kilka listów od sympatycznej listonoszki, kiedy już chce zamknąć drzwi, po moich gołych stopach przebiega pies i już po chwili znika w wysokich trawach. Rozcinając koperty, włączam ekspres do kawy, zaczyna znajomo syczeć. Po chwili odbieram kubek gorącej latte i wracam na górę, otulam ramiona grubym kocem, otwieram szeroko okno dachowe i wychylam głowę w kierunku ogrodu. Słońce opiera swe promienie na moich policzkach, po nagich gałązkach starej brzozy przeskakują rudziki, ćwierkając wesoło, zamykam oczy i napełniam płuca świeżym powietrzem, prawie wiosennych powietrzem..... Tez marzy Wam się wiosna?

Kruche poduszeczki z gorgonzolą, gruszką i czarnuszką

Czarnuszka  znana też pod łacińską nazwą  Nigella sativa L.  to roślina, o walorach której dowiedzieliśmy się od mieszkańców Egiptu. To właśnie oni zwykli byli mawiać, że jest w stanie  wyleczyć wszystko prócz śmierci , a choć wspomniana deklaracja brzmiała co najmniej zaskakująco, sceptyczni Europejczycy zyskiwali coraz więcej szans na to, aby przekonać się, że nie była wcale wypowiadana bez powodu.  Legendy mówią o tym, że jednym z jej pierwszych entuzjastów był sam  faraon Tutenchamon , który wierzył w jej cudowne właściwości do tego stopnia, że nie pozwalał służącym pojawiać się w swoim otoczeniu bez przynajmniej jednej buteleczki leczniczego oleju. Nie mniej zachwycone jej właściwościami były jednak również najpiękniejsze Egipcjanki, o których pamiętamy pomimo upływu wieków. Zarówno  Kleopatra , jak i  Nefretete  lubiły, podobno, wykorzystywać olej z czarnuszki do tego, aby tuszować niedostatki urody i, jeśli wierzyć kronikarzom, r...

Udziec indyczy faszerowany suszonymi śliwkami i camembertem

Szukam w pośpiechu czegoś czym mogłabym zeskrobać grubą warstwę szronu na przedniej szybie samochodu, w czeluściach torby znajduje jedynie kartę magnetyczną do klubu sportowego, używam jej z zapałem, ale udaje mi się wyskrobać jedynie niewielka przestrzeń, bynajmniej niewystarczającą do podróżowania. Z tylnej kanapy samochodu zaczynają dobiegać mnie odgłosy znudzenia i zmarznięcia dwójki dzieciaków. A dopiero co chwaliłam zimę za jej przychylność, a tu masz, taki mróz. Szczęśliwa, że temperatura w samochodzie zaczyna osiągać przyzwoity poziom, doznaję niemiłego uczucia odkrycia, że...   zamarzła również brama wyjazdowa, będę musiała ruszyć ją siłą swoich mięśni, a to nie lada zadanie, kiedy ledwo co uporałam się z bramą, w samochodzie wybucha płacz, że w domu została....Fela...ulubiony mis bez którego przecież podróż nie może się odbyć............takich oto poranków mam pod dostatkiem ;)

Camembert z suszonymi pomidorami i focaccią puttanesca

Postanowiłam połączyć kilka ulubionych przeze mnie elementów w jedną doskonałą całość, a właściwie w ciekawą przekąskę, przyrządzaną niekoniecznie tylko na okoliczność przyjęcia, gdyż konsumowana we dwoje na kanapie przy dobrym filmie smakuje wyśmienicie. Nie wyobrażam sobie kuchni bez serów, dobrego pieczywa (własnego wypieku), suszonych pomidorów i czosnku. Znalazłabym jeszcze kilka składników, od których jestem mocno uzależniona, ale te, poza czekoladą, przychodzą mi na myśl jako pierwsze. Owiany już romantyczno-historyczną legendą camembert, łączy się z intensywnym smakiem pomidorów, a zanurzana w nim włoska focaccia z piekielnie pikantnymi drobinkami, zwieńcza dzieło. Jeśli jesteście fanami pikantnego jedzenia to może zainteresuje Was również spaghetti puttanesca ( patrz przepis ). Tymczasem oddaję się lubieżnej konsumpcji w okowach dreszczowca, przytulnego pledu i kilku poduszek.

Pannini z camembertem

Czy Księżyc naprawdę zrobiony jest z sera? Prawdopodobnie nie, choć świat kulinariów pozbawiony serów byłby jak poezja wypreparowana z wszystkiego, co dotyczy Księżyca.  Nasze kulinarne rozkosze zawdzięczamy pewnemu bezimiennemu Nomadzie, który w prehistorycznych czasach przewoził mleko w sakwie uszytej z bawolego czy też krowiego żołądka. Droga była żmudna i ciągnęła się w nieskończoność. Gdy strudzony postanowił się wreszcie zatrzymać i posilić kawałkiem chleba,  oraz wspomnianym mlekiem, ze zdumieniem odkrył, że przekształciło się ono w półpłynną, gęstą substancję.   W pierwszej chwili  koczownik chciał pozbyć się całego zapasu. Jednak był tak głodny, że mimo wszystko postanowił skosztować. Po drugim kęsie smak „zepsutego” mleka okazał się zaskakujący, ale i wyborny! Po trzecim sprawa była przesądzona: ludzkość zyskała właśnie jedną z największych kulinarnych przyjemności.  Pilnie strzegł swego sekretu, dzieląc się nim tylko z gromadką znajomych. Przez wi...

Naleśniki z brzoskwiniami i sosem waniliowym

"Nie lubię poniedziałku" - czy Wy również zaczynacie pracowity tydzień takim właśnie frazesem wypowiadanym w myślach kiedy wysuwacie nogę spod ciepłej kołdry? Myśl rozpoczynającego się długiego tygodnia, po przyjemnie spędzonym weekendzie może przytłaczać, zwłaszcza, że na zewnątrz panuje już głęboka jesień, która nie zawsze rozpieszcza. Szybka kawa, śniadanie w biegu pomiędzy wyganianiem psa na dwór, a dyscyplinowaniem dzieciaków do zasznurowania butów. Szybkie przemykanie ulicami miasta, światła po raz pierwszy, światła po raz drugi, wreszcie przedszkole, potem szkoła, szybkie buziaki na pożegnanie i w końcu wpadamy na korporacyjny korytarz. Siadając przy biurku włączamy komputer, szum pracującego dysku komputera i drukarki zasysającej papier miesza się z syczeniem ekspresu do kawy, nagle z przerażeniem zerkamy na biurko na, którym szef zdążył już położyć gruba tekę ze sprawami na ten tydzień. A tu jeszcze trzeba zawieźć dzieciaki na zajęcia dodatkowe, zrobić zakupy i wymyś...

Spanakopita

Zatrzymujemy samochód przy maleńkiej greckiej cukierni, uliczka jest bardzo wąska, wiec nie mamy dużo czasu, gdyż samochód tarasuje ją w 3/4 wątpliwej do przejechania szerokości. Wskakujemy do środka, szybko omiatamy szklane gabloty z greckimi przysmakami. Ponieważ noc okazała się dla nas bardzo długa to organizm domaga się sporej dawki kofeiny. Wzrokiem poszukuję obsługi, gdy nagle zza sznurkowej kotary wyłania się nieporadnie, młody, sympatyczny mężczyzna ze sporą nadwagą. Składamy zamówienie na gorącą kawę, ale szybko orientujemy się, że sympatyczny pan nie rozumie tak zwanego międzynarodowego języka, przechodzimy więc na bardziej zwizualizowaną formę komunikacji, uśmiechy, uśmiechy i jeszcze raz uśmiechy, ale to niestety krępuje sprzedawcę jeszcze bardziej. Prosimy jeszcze tylko o zapakowanie do papierowej torebki dwóch pączków i dwóch kawałków spanakopity na zimno, zabieramy kubki kawy i.....ku naszemu zdziwieniu zamiast ulubionej gorącej kawy na początek dnia dostajemy zimną fra...

Chrupiące bułeczki z gruszką i serem camembert

Jesień w pełni, może niektórych z Was zasmuca fakt, że dni stają się coraz chłodniejsze i krótsze, że długo jeszcze nie zobaczymy kołujących, nad soczyście zieloną łąka, bociana, że ptaki zgromadzone w stada odlatują od nas na zimę, że prawdopodobnie spadnie teraz najwięcej deszczu, co zmusi nas do nieustannego noszenia parasola. Mimo tych wszystkich lekko szarawych w kolorze aspektów, jesień jest najpiękniejszą pora roku spośród wszystkich. Drzewa szczycą się wtedy żółtopomarańczowymi liśćmi, które coraz silniejszy wiatr zrzuca sukcesywnie na ziemię, tworząc kolorowe dywany. Woda w stawie nabiera ciemnej barwy, mocno dojrzała trawa aż prosi się o sianokosy, pierwsze przymrozki tworzą o poranku przepiękny, nastrojowy klimat. Na targowiskach, panuje równie kolorowa aura, rolnicy sprzedają całoroczne plony, tętniące kolorami stragany aż uginają się od nadmiaru błyszczących papryk, cukinii, złocistej cebuli, ciemnofioletowych bakłażanów, jaskrawoczerwonych pomidorów i tak dalej, i ta...

Ziemniaczane gratin

Sezon towarzyskich spotkań na tarasach, balkonach i w przydomowych ogródkach, odszedł w mglistą niepamięć, przyszło nam czekać na pierwsze wiosenne promyki, które na tą chwilę pozostaną w sferze marzeń, przed nami długa zima. Nie oznacza to jednak, że nie możemy rozpieszczać się daniami w stylu imprezowym, czyli czegoś co stawiamy na stół i każdy sam się raczy, czegoś co czaruje wyglądem i uwodzi zapachem. Jednym z ciekawych pomysłów jest zapiekanka, a w moim przypadki francuskie gratin.  W dawnych czasach gratin oznaczało to, co przypaliło się na spodzie potrawy. W XIX wieku uwagę przeniesiono na wierzch, nazwa zaczęło odnosić się do dania zapieczonego i zrumienionego od góry. Gratin  warzywne pasuje do mięs z grilla i satysfakcjonuje wegetarian. Może być przekąską, dodatkiem, daniem głównym. Najlepsze jest na gorąco, ale niezłe także w temperaturze pokojowej oraz następnego dnia, odgrzewane. Słowo ' gratin' kojarzone obecnie głównie z wierzchem ozdobionym przypie...

Spaetzle ziołowe z sosem serowym - Niemcy

Filarem niemieckiej kuchni jest mięso, a pieczeń z sosem ( Schweinebraten ) - to potrawa narodowa naszych zachodnich sąsiadów. Wszystkie gatunki mięs przyrządzane są na niezliczoną ilość sposobów i obowiązkowo podawane z dodatkiem chleba, rozmaitych przypraw, warzyw, ziemniaków, np. pod postacią sałatki ziemniaczanej (Kartoffelsalat), gotowanych i posypanych natką pietruszki lub odsmażanych, klusek (Spatzle). Te delikatnie, podobne do makaronu kluski kładzione profesjonalni kucharze robią za pomocą specjalnego ostrego noża. W tej wersji ciasto jest gęstości ciasta biszkoptowego żeby przeszło prze otwory durszlaka. Kluski te pasują zarówno do zupy jak i do pieczonego i duszonego mięsa podawanego z dużą ilością sosu i ziół. 

Kołacz z serem i śliwkowymi powidłami

Budzi mnie pianie koguta, zwyczajowo obróciłabym się na drugi bok i pozwoliła zabrać do krainy snów na conajmniej 2 godziny, jednak niestety nie tym razem. Kogut wciąż nawołuje jakby miał za zadanie pobudzić wszystkich we wsi, a gdyby tego było mało, nagle z hukiem otwierają się ciężkie, drewniane drzwi i słychać krzyk "Wstawać robota czeka" "O matko, te wakacje na wsi jakieś strasznie męczące". Wskakuję w dres i ospale schodzę po schodach, licząc, że na dole czeka na mnie smaczne wiejskie śniadanie. Ku mojemu zaskoczeniu, w kuchni poza bałaganem nie czeka nic i nikt, wszyscy biegają jak szaleni, dziś we wsi organizowane są dożynki, co zupełnie zdominowało mieszkańców. Myśląc o  zabrać się do jakiejkolwiek pracy, na zewnątrz dostrzegam kobiety zaplatające ogromny wieniec z kłosów zbóż, kiści jarzębiny, orzechów, owoców, kolorowych kwiatów i wstążek. Oczarowana misterną pracą, podchodzę bliżej, ubrane w kolorowe stroje kobiety witają  mnie szczerym uśmiechem...

Sałatka grecka

Zatrzymujemy samochód w uroczej zatoce przy dość mało imponującej restauracji o tajemniczo brzmiącej nazwie Bukari Restaurant.  Stoliki ustawiono wzdłuż mało uczęszczanej plaży, znajdujemy jeden wolny, nakryty papierowym obrusem, siadamy nieśmiało i zaczynamy wertować niezbyt długie menu, wybór jednogłośnie pada na tradycyjną grecką sałatkę z czosnkowym chlebem. W morze wysunięty jest prowizoryczny pomost, zbity z krzywych pni drzewa i nierównych desek, widok niebywale spokojnej tafli morza i jej szmaragdowy kolor, nie musi nas dłużej kusić by w oczekiwaniu na zamówienie zażyć morskiej kąpieli.  Tę sałatkę dedykuje naszym przyjaciołom, Iwonie i Wojtkowi, z którymi skonsumowaliśmy niejedno doskonałe greckie danie i spędzili wiele czarujących chwil. Warto zaznaczyć, że prawdziwa grecka sałatka nie posiada w składzie nic poza ogórkami, słodkimi pomidorami, chrupiącą czerwoną cebulą, oliwkami z pestki i genialną oryginalną fetą, a do...

Focaccia z cukinią

Chleb pod różnymi postaciami jest jedzony we wszystkich zakątkach Świata. Pojawia się na stole przez cały dzień, na śniadanie maczany w jogurcie, na lunch podawany z różnorodnymi dodatkami, do popołudniowej herbaty smarowany dżemem, a na obiad w smakowitym towarzystwie duszonego mięsa. Począwszy od najprostszego, przaśnego, płaskiego  chleba po misternie udekorowane bochenki, chleb oznacza zarówno pożywienie, jak i świętowanie. Można podawać różne warianty focacci, posypując wierzch posiekanymi ziołami, suszonymi pomidorami, czarnymi oliwkami lub serem, zerknij również ( tutaj )

Placuszki serowe z dynią

Moje dzieci przepadają za wszelkiego rodzaju placuszkami, właściwie to można śmiało powiedzieć, że są od nich uzależnione, jeśli i Wasze pociechy również gustują w tego typu daniach to na pewno zasmakują im placuszki serowe z potartą dynią i rodzynkami. Dynia słodka i łagodna w smaku połączona z odrobinką świeżego imbiru nadaje jej charakteru, a rodzynki i ser to klasyczne połączenie naleśników i placków. Do placuszków polecam konfiturę brzoskwiniową lub morelową, choć dzieciaki z pewnością poproszą bez dodatkowych sosów ;) "Mamo, przecież najlepsze są bez niczego, no i oczywiście mogę do rączki?" zanim odpowiadam znikają już w czeluściach ogrodu, goniąc się i wrzeszcząc wniebogłosy, z plackami w dłoni....:)