Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą ciasto francuskie

Palmiery cynamonowe i makowe

Palmiery robi się z ciasta francuskiego, podobnego jakiego używa się przy produkcji croissantów, tyle że bez drożdży. Własnoręczne wykonanie ciasta francuskiego to żmudna praca, wymagająca wielokrotnego wałkowania ciasta z masłem oraz schładzania, a wszystko po to, żeby uzyskać tak bardzo pożądane liczne, niestabilne warstwy ciasta. Palmiery robi się bardzo szybko, możecie także użyć resztek masy makowej, z której przygotowujecie świąteczne przysmaki, wystarczą dosłownie 3-4 łyżek. przepis na masę makową znajdziecie (tutaj).

Dyniowye zawijańce z ciasta francuskiego

Dyniowe szaleństwo trwa, obieram, kroję, piekę, pasteryzuję, zamrażam lub wykorzystuję na bieżąco pure dyniowe. Te zawijańce powstały z silnej potrzeby załagodzenia skutków jesiennej chandry. Kiedy kiepski nastrój coraz bardziej rozpościerał nade mną swoje skrzydła, napełniając dom półmrokiem......w piecu rumieniły się warstwy cienkiego, chrupiącego ciasta z dyniowo-korzennym nadzieniem.......i wtedy wyszło słońce....;)

Szybka, letnia tarta z owocami i budyniem

Dla mnie lato chadza w czerwieni, pachnie słodkimi malinami, smakuje kwaśnymi porzeczkami i słodkimi czereśniami, trwa zawsze za krótko i rozczula na myśl o beztroskim dzieciństwie i czasie wakacji. Dziś niektóre wspomnienia trwają nadal, zwłaszcza te związane ze smakami i zapachami. Choć nie biegam już tak często boso po trawie, nie zakładam hodowli ślimaków na kapuście i nie wplątuję sobie rzepów we włosy w ogóle, to wciąż kocham lato za tę mnogość owoców. Ta tarta świetnie się sprawdzi nie tylko w przypadku niezapowiedzianych gości, ale równie dobrze umili weekendowe popołudnie, przygotowuje się ją bardzo prosto, a dekoruje dość swobodnie, czym popadnie.

Grissini z ciasta francuskiego z parmezanem

W oryginale grissini powstają z ciasta drożdżowego, ten włoski przysmak podawany jest zazwyczaj przed posiłkiem głównym. Chcę jednak cieszyć się smakiem chrupiących paluchów bez konieczności wyrabiania ciasta drożdżowego, które chcąc nie chcąc jest bardzo cierpliwe. Sięgam więc po zawsze obecne w mojej lodówce ciasto francuskie. Paluchy można oprószyć czymkolwiek, sezamem, solą gruboziarnistą, czarnuszką, ziołami, ja wykorzystałam parmezan, bo i on zawsze się znajdzie w mojej lodówce. Takie chrupiące paluchy jedzone bez dodatków znikają wystarczająco szybko, można je jednak podać z dipami, owijać w szynką parmeńską lub podawać jako przegryzka do zupy, a do jakiej pasują najbardziej to już wkrótce......;)

Rustykalna tarta z botwinką

Botwinka kusiła mnie od zawsze. kojarzy mi się z wiejskim jedzeniem, bezpretensjonalnym i wszechstronnym zastosowaniem oraz świeżym, letnim smakiem. Prawie zawsze moja wizyta na targowisku kończy się tym, że w koszyku ląduje kolejny pęczek botwinki, tak na wszelki wypadek, na pewno coś z niej wymyślę. Tym  razem liście i łodygi do tarty, a buraczki na hummus, okazało się, że połączenie doskonałe. Do dania pasuje również sałatka z młodej kapusty z winegretem. Lekkie i zdrowe, wiosenno-letnie danie, nie wymaga dużego nakładu pracy. 

Jabłka grójeckie wiśniami i marcepanem nadziewane, ciastem otulone i na sosie podane

Nie ma w Polsce lepszych owoców niż jabłka,  kocham je miłością bezgraniczną, mogę je jadać pod każdą postacią, ale najbardziej smakują mi na surowo kiedy mogę zatopić zęby w twardym, kwaskowatym i soczystym jabłku. Wyglądają pięknie od samego początku istnienia, kiedy kwitną jabłonie zachwycają śnieżnobiałymi płatkami, tak pięknie kontrastującymi z wczesnowiosenną zielenią. Kiedy dojrzewają w czeluściach zieleni, kuszą o zerwanie, a na te leżakujące w surowych skrzynkach na straganach mogłabym patrzeć nieustannie. Dziś jabłkom towarzyszą wszechobecne, cierpkie wiśnie, które swoja kwaskowatością mile zakłócają słodycz marcepanowej masy. Tekstury daniu nadaje wielowarstwowość ciasta francuskiego, a całości dopełnia waniliowo-kardamonowy sos.

Strudel z czerwoną kapustą

Kapusta jest chyba najbardziej polską jarzyną, jaka się u nas pojawiła. Krystyna Bockenhaim w książce " Przy polskim stole"  pisze, iż można przyjąć, że w IX w. Rzepicha (żona Piasta, protoplasty polskich władców), przygotowując ucztę na cześć postrzyżyn syna Ziemowita miała już do dyspozycji następujące produkty: dostatek mięsa – wołowiny, wieprzowiny, dziczyzny, ptactwa i drobiu; ryby, grzyby (choć podobno nie były popularne), jaja, mleko, twaróg, śmietanę, masło, olej lniany i smalec; mąkę pszenną i żytnią, kaszę (gryczaną, pszenną, jęczmienną), proso, miód, mak, jabłka, śliwki, wiśnie i czereśnie, gruszki, jagody leśne, rzepę, kapustę, buraki, ogórki, marchew, cebulę, groch, bób, soczewicę i wiele ziół przyprawowych (a także sól). Dlaczego więc to właśnie kapusta stała się królową polskich jarzyn – trudno dociec. Niemniej tak jest. Gościła i na stołach pańskich, i na stołach biedaków przez stulecia, czego dowodzą m.in. wypowiedzi Syrenjusza żyjącego w czasach Zygmunta III...

Mini tarty z pomidorami i kozim serem

Pod starą, powykrzywianą jabłonką, na ławce, siedzi  trójka wesołych staruszków. Grają w karty i popijają domowej roboty nalewkę z gruby literatek. Wyglądają uroczo wszyscy w słomkowych kapeluszach, skórzanych sandałach i kolorowych bermudach. Wokół lekko nadgniłych papierówek leżących na trawie krążą pszczoły. W rogu ogrody stoi ledwo widoczna altana, obrośnięta winobluszczem. Grządki z warzywami już dawno straciły swój pierwotny kształt, wysoka trawa brata się z botwiną, koprem i cyniami, ogród żyje swoim życiem, co nadaje mu swoisty charakter. Nagle dźwięk rozbijanego szkła zrywa na równe nogi jednego z graczy, biegnie za altanę, wraca po chwili z kozą na uwięzi - "Eh, to znów Hela wybiła szybę w szklarni"  wracają do gry, a Hela zaczyna wesoło skubać trawę. 

Tarta z łososiem

Znów powracam do ojczyzny bagietek - Francji, stąd pochodzi słynna tarta, choć jej odmian jest wiele to łączy je prostota wykonania. Ciasto kruche, drożdżowe lub francuskie z zapieczonymi warzywami i creme fraiche lub na słodko z owocami i kremem patissiere, nie wspominając już o  słynnej na cały Świat Tarta Tatin. Odmianą tarty jest quiche, występujący jedynie w wersji wytrawnej. Prowansja ma swoją pissaladiere, która wzięła swoją nazwę od pissala , słonej rybnej pasty, którą niegdyś dodawano do tej potrawy, teraz zastępuje się ją anchois i zapieka z cebulą i oliwkami. Alzacja natomiast szczyci się swoją tartą flambee, ze spodem jak do pizzy pokrytym creme fraiche , słoniną i cebulą. Uważa się nawet, że tarty to francuskie wersje klasycznej włoskiej pizzy, czy to ma jednak znaczenie? Mnie smakują  zarówno włoskie Margarity   jak i  francuskie flambe , a moja wersja tarty jest bajecznie smaczna i niebywale lekka. Doskonała przystawka dla 8 osób lub dan...

Croissanty z czekoladą

-  Mamusiu....mam doskonały pomysł, zróbmy tacie niespodziankę - Cudownie Kochanie, jaki masz pomysł?  - Może śniadanie? - Doskonale, sprawdzę co możemy przygotować Znajduję w lodówce, gotowe ciasto francuskie i kilka bananów - croissanty, wszyscy je lubią! - Mamo,  a może to? - biegnie z wielkim słoikiem kremu orzechowego, w którym już zdążył umaczać palec Doskonale, za chwilę dom wypełni się zniewalającym zapachem,  czekolady, masła i kawy! - Mamo, ale ja chcę jeszcze jakąś niespodziankę. ..znika w swoim pokoju, żeby po dłuższej chwili wyłonić się z niego z uroczym portretem taty..... - hmmm.....ciekawe uszy, Kochanie! choć i pomóż mi -   podsuwam mu miskę posiekanych orzechów... sypiemy nie jemy ... - ale będzie pysznie pachnieć, a mogę oblizać łyżkę? Szybko, szybko bo za chwilę się obudzi, jeszcze tylko espresso z pianką, kilka stokrotek i gotowe idziemy Na schodach rozlega się  głośne - Aaaaaaa! zapomniałem obr...

Tarta francuska z konfiturą cebulową

Spaceruję wąskimi przepełnionymi ludźmi uliczkami, mam kilkanaście lat i czuję się lekko zagubiona w tym turystycznym chaosie. Uliczki są tak wąskie, że momentami ciężko się minąć, mocno oświetlone witryny sklepowe napełniają to miejsce jasnym światłem, jestem lekko odurzona panującym tutaj kalejdoskopem zapachów, mydlarnie sprzedające lawendowe specyfiki mieszają się z drogimi perfumeriami, ale jeden zapach wiedzie mnie za nos na sam koniec uliczki....to zapach ciasta, pieczywa? nie jestem jeszcze pewna, podążam jedynie za zapachem, niczym pies za tropem i....mam, to ten maleńki sklepik, od przejścia z zapachu do smaku dzielą mnie tylko trzy kamienne, nierówne schodki, przed którymi na drewnianym stoliczku nakrytym babcinym koronkowym obrusem stoi koszyczek ze słonymi palmierami i diablotkami z ciasta francuskiego.