Przejdź do głównej zawartości

Posty

Pieczone figi z jogurtem i żytnim chlebem

Robię to już od 11 lat, z chwilowymi przerwami, spowodowanymi oczywistymi niedyspozycjami - karmię mojego męża. Zaczęło się camembertem z piekarnika i trwa po dziś,  choć z szerszym menu i nieustannie powiększanym o Jego ulubione potrawy.  Ta prywata wdarła się tutaj nie bez kozery,  dziś obchodzimy kolejną cudowną rocznicę ślubu,  kolejny,  wspólnie spędzony rok, kolejne wzruszenia,  radości i smutki,  wszystko to dzielimy wspólnie, a jedzenie jest integralną częścią nas samych. Spędzamy ze sobą dużo czasu,  głównie w kuchni,  ja gotuje,  piekę, on opowiada, czasem zaczepia.  Dziś,  po tych kilku latach,  wiem dobrze co w kuchni ceni najbardziej,  co lubi,  a za czy nie przepada, choć nawet wtedy zjada. Moja kuchnia ewoluuje,  zmienia się,  bo i my się zmieniamy,  jedno jest stale miłość i wielka radość z gotowania dla Niego,  dla mojego "M".  Dziś moje myśli wędrują ku słonecznej Gr...

Koktajl brzoskwiniowy z kurkumą na śniadanie

Wieczór spędzony pod kocem każe mi myśleć, że lato dobiega końca, że za chwilę ugotuję pierwszą w tym sezonie zupę z dyni, że już wkrótce będę zmuszona rozpalić ogień w kominku. O ileż to miłe dla ducha i ciała okoliczności, o tyle zdecydowanie czuję niedosyt ciepła. Tegoroczne wakacje są dla mnie po dwakroć surowe, wspomniawszy o niedostatku ciepła nie sposób nie wspomnieć o niedogodnościach spowodowanych złamaną ręką. Fakt ten mocno pokrzyżował mi plany i chęć przyrządzenia wielu sezonowych potraw spełzła na tych możliwych do przygotowania za pomocą blendera lub miksera.  Klawiatura komputera i spust migawki to tez nielada wyzwanie, stąd moje blogowanie ogranicza się raczej do śledzenia trendów kulinarnych i sporządzania notatek na przyszły sezon, a najgorsze jest to, że mogę się jedynie obejść smakiem na myśl o niebłagalnie uciekającym sezonie śliwkowym....dobrze, że choć jakieś brzoskwinie dorwałam ;) A koktajl za sprawą płatków owsianych z powodzeniem zastąpi śniadanie, ku...

Jagnięce pulpety w sosie z kiszonych pomidorów z ziołowym kuskusem

W smakach kuchni Bliskiego Wschodu zakochałam się bez pamięci od kiedy w moim zbiorze książek koniecznych pojawiła się "Jerozolima" i choć częściej sięgam po warzywne połączenia, to przy okazji wyjątkowego mięsa, jakim jest jagnięcina chętnie zasiadam do stołu. Pomidory zaczynami kisić już na początku sezonu, muszą być twarde i nie za duże, najlepsze są śliwkowe. Latem na moim parapecie zawsze królują dwa słoje, ogórkowy i pomidorowy, ich zawartość wzbogaca moje letnie menu i wzmacnia odporność. Pomidory zjadam z białym serem na śniadanie, ale nadają się doskonale do zup i sosów. Kuskus z dodatkiem smażonej cebuli, złotych rodzynek i masy ziół natomiast smakuje tak dobrze, że może towarzyszyć tylko tak doskonałemu daniu jakim są owe pulpety jagnięce w kiszonym sosie unurzane.

Kokosowe muffinki jagodowe

Każdy wtorek i piątek wracam do domu z podobnym zestawem: szparagowa, bób, czereśnie, maliny i jagody. Czasem towarzystwo wzbogacają młode buraki, główka kapusty, kędzierzawa pietruszka, sałaty i rzodkiewki  od Pana Czesia. Wspomniany pan Czesław zwykle bywa na targowisku krótko i nie zawsze, jego wyjątkowe sałaty, grube pęczki pietruszki, świeży szpinak powiązany w sporej wielkości pęki, dwukolorowe rzodkiewki i ogromne kabaczki w sezonie, budzą takie zainteresowanie wśród bywalców targowiska, że towar znika w mgnieniu oka. Ubóstwiam spędzać tam czas, choć zwykle wpadam na szybkie zakupy to często udaje mi się podsłuchać żywiołowego politykowania jakiś dwóch starszych, dystyngowanych panów, którzy to pod pretekstem zakupu kilku pomidorków wpadają tutaj by wymieniać poglądy, wszak tutaj toczy się życie. Jagód wszędzie pełno, więc chwytam litr i poza jagodziankami piekę też kokosowe muffiny.

Kurczak z ziemniakami i bobem

  W tych zielonych fasolkach zakochałam się na dobre niespełna rok temu, zawsze jakoś nie było mi do bobu po drodze na targowisku. Ostatecznie kulinarne eksperymenty wymusiły na mnie sięgnięcie po te śliczne, fasolki i najprostsze połączenie z pangrattato okazało się strzałem w dziesiątkę, bób pozostał już w mojej wiosenno-letniej kuchni na zawsze. Jak wszystkie rośliny strączkowe, bób dostarcza nam wiele witamin, jest skarbnicą białka, więc z powodzeniem zastępuje mięso w diecie wegetariańskiej. Efektem mojego sezonowego gotowania jest przerabianie w sezonie danego warzywa na różne sposoby, jeśli jeszcze brakuje Wam pomysłu na bób zaglądnijcie na stronę.

Szybka, letnia tarta z owocami i budyniem

Dla mnie lato chadza w czerwieni, pachnie słodkimi malinami, smakuje kwaśnymi porzeczkami i słodkimi czereśniami, trwa zawsze za krótko i rozczula na myśl o beztroskim dzieciństwie i czasie wakacji. Dziś niektóre wspomnienia trwają nadal, zwłaszcza te związane ze smakami i zapachami. Choć nie biegam już tak często boso po trawie, nie zakładam hodowli ślimaków na kapuście i nie wplątuję sobie rzepów we włosy w ogóle, to wciąż kocham lato za tę mnogość owoców. Ta tarta świetnie się sprawdzi nie tylko w przypadku niezapowiedzianych gości, ale równie dobrze umili weekendowe popołudnie, przygotowuje się ją bardzo prosto, a dekoruje dość swobodnie, czym popadnie.

Cukinie nadziewane bobem, fetą i pomidorami

Cukiniowy sezon powoli się rozkręca, na kwiaty tego letniego warzywa zawsze się spóźniam, jednak "owoce" często goszczą w moim menu. To jedno z moich ulubionych wakacyjnych warzyw, można je przyrządzać na wiele sposobów, grillować, faszerować, dusić, smażyć oraz dzięki temu, że sezon trwa na do jesieni, dorzucać do leczo. Ja połączyłam trzy letnie przysmaki, cukinie, pomidory i bób, w efekcie powstało pyszne danie wegetariańskie, lekkie, zdrowe i kolorowe.